PDF stycze„ 2009

  • View
    220

  • Download
    1

Embed Size (px)

DESCRIPTION

2009 kalendarz w środku uniwersytecki • ISSN 1898-3480 • egzemplarz bezpłatny www.redakcja24.pl styczeń nr 1 (14)/2009 pismo warsztatowe Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego

Text of PDF stycze„ 2009

  • styc

    ze

    nr 1

    (14)

    /200

    9 I

    SSN

    189

    8-34

    80

    egze

    mpl

    arz

    bezp

    atn

    y

    pismo warsztatowe Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego

    www.red

    akcja2

    4.pl w rodku

    kalendarz uniwersytecki

    2009

    dwa oblicza

    mediwdwa oblicza

    mediw

  • | 02 |

    Naczelna strona

    | 03 |

    dziennikarstwo | Dziennikarz roku 2008

    REDAKCJA

    redaktor naczelny:Pawe H. Olek

    redaktorzy:Alicja Bobrowicz, Anita Krajewska

    zesp redakcyjny:Emil Borzechowski, Tomasz Betka, Agnieszka Juskowiak, Marcin Kasprzak, Pawe ysakiewicz, Iwona Pawlak, Joanna Maria Sawicka, Elbieta Stryjek, Julian Tomala, Agnieszka Wjciska, Wioletta Wysocka

    wsppraca: Jan Brykczyski, Tomasz Jelski, Maria I. Szulc, Bartosz Zaborowski

    stay felieton: Andrzej Zygmuntowicz

    projekt graficzny, okadka i skad DTP: Karol Grzywaczewski / kaarol@o2.pl

    korekta: Joanna Maria Sawicka

    WYDAWCA:Instytut DziennikarstwaUniwersytetu Warszawskiegokoordynator wydawcy: Grayna Oblasdruk: Polskapresse Sp. z o.o. nakad: 7 tys. egz.

    adres redakcji:PDF pismo warsztatoweInstytutu Dziennikarstwa UWul. Nowy wiat 69, pok. 51 (IV pitro), 00-046 Warszawa, tel. 022 5520293,e-mail: redakcja24@redakcja24.pl

    Kolegia: kada roda godz. 19:00 sala 27

    Wicej tekstw w portalu internetowym: www.redakcja24.pl

    Piszesz, fotografujesz, interesujesz si PR? Szukamy wsppracownikw.Kolegia redakcyjne, kada roda godz. 19:00Instytut Dziennikarstwa UW, sala 27

    | Anita Krajewska

    Mio ta sama jak za dawnych lat

    | Mateusz Winiewski

    Krtka radoBogdana Rymanowskiego

    Krtka bya rado Bogdana Ry-manowskiego. Z prestiowego tytuu Dziennikarza Roku cieszy si raptem kilka godzin. Pniej nastpi atak. Przewidujc reakcj rodowiska, swj komentarz do te-gorocznego plebiscytu na Dzienni-karza Roku popeni Piotr Pacewicz, wicenaczelny Gazety Wyborczej. A niech tam. Nara si na zarzut, e przemawia przeze mnie zawi mediw drukowanych wobec elek-tronicznych. Niech mnie oskar o zwyk zazdro czy o starczy konserwatyzm, niech mi zarzuc ze wychowanie, e krytykuj Sza-nownego Laureata, ktrym wszyscy si nasadzaj, e byskotliwy, e pracowity, e kulturalny, e wietny, e to i e tamto napisa Pacewicz, nie zostawiajc w dalszych akapi-tach suchej nitki na Rymanowskim, zwanym przez siebie Niedzienni-karzem Roku. Zdaniem redaktora Gazety Rymanowski nie ma niczego do przekazania Polakom, a karier robi na wzajemnym napuszczaniu na siebie politykw, ktrzy chtnie w t konwencj wchodz, cho-by podczas Magazynu 24 godziny w TVN 24. Co innego media dru-

    kowane, ktrym wedug Pacewi-cza wci o co chodzi. Wszystkie nagrody za konkretne osignicia zgarnli jak co roku dziennikarze prasowi z kilku tytuw. To oni, to my potrafimy odsoni opinii pu-blicznej to, co przed ni skrywane, np. przypadek molestowania sek-sualnego przez ksidza. To my do-starczamy bulwersujcego newsa, opisujc pieko domw starcw. To my przykuwamy czytelnika do lek-tury reportau o losie sportsmenek w NRD, dajemy do mylenia wywia-dem z Jrgenem Habermasem. To my wytykamy Polakom, e wsp-tworz segregacj w szkoach.Takiej dyskusji o kondycji rodowi-ska dziennikarskiego, jak wanie po komentarzu Pacewicza, w pol-skich mediach nie byo ju dawno. Najpierw w obronie Rymanowskie-go gos zabrali poprzedni laureaci Plebiscytu miesicznika Press. So-wa redaktora Wyborczej uznali za brak szacunku na nagrodzonego i samej nagrody. Jednoczenie przy-znali jednak, e dyskusja o kondycji mediw jest niezbdna. Wewntrz-ne podziay i upolitycznienie to dwa najwiksze grzechy mediw uzna-y tuzy dziennikarstwa. Podziay? Jak najbardziej z tak tez wczy

    List Otwarty Laureatw Tytuu Dziennikarz Roku

    Organizowany przez miesicznik Press oglnopolski, midzyredak-cyjny plebiscyt na Dziennikarza Roku ma dwanacie lat. Jego wyni-ki nieraz byy przez cz naszego rodowiska krytykowane, kontesto-wane, a nawet kwestionowane. Kady z nas w poprzednich latach wybranych na Dziennika-rza Roku zdaje sobie spraw, e zaszczytne zdobycie najwikszej liczby gosw biorcych udzia redakcji nie oznacza ani uznania caego rodowiska, ani patentu na profesjonaln doskonao. Nigdy dotd nie doszo jednak do tak otwartych, emocjonalnych, publicz-nych kontrowersji. Zdajemy sobie spraw, e tem-peratura tegorocznych dyskusji zwizana jest z narastajcym jakociowym kryzysem polskich mediw, z emocjami politycznymi ostatnich lat i z gbokimi podzia-ami w naszym rodowisku. Nie przymykamy oczu na te problemy. Widzimy potrzeb dyskusji i szuka-nia rodkw zaradczych. Zgadzamy si z niektrymi krytycz-nymi uwagami Piotra Pacewicza pod adresem polskiego dzienni-karstwa. Tym bardziej jednak nie akceptujemy arbitralnego tonu, stylu i jzyka jego komentarza do tegorocznego werdyktu rodowiska. Komentarza, ktry uderzajc nie tylko w tegorocznego laureata, ale take we wszystkich, ktrzy swj gos oddali na Bogdana Ryma-nowskiego, spowodowa szkodliwe reakcje. Apelujemy o szacunek dla werdyktu rodowiska, nawet jeeli nie wszyscy si z nim identyfikuje-my, i o powan rozmow na temat naszej pracy. Naleymy do rnych szk dzien-nikarstwa i nurtw warsztatowych. Mamy sobie samym i naszym kolegom wiele do zarzucenia. Ale nagroda Grand Press ma dla naszego podzielonego rodowiska szczeglne znaczenie. Jest warto-ci, ktrej nie powinnimy utraci. Bo poza ni nie mamy wielu wspl-nych, czcych nas instytucji, na ktrych moglibymy co lepszego budowa. Zamiast kwestionowa nawzajem swoje kompetencje, zastanwmy si, co wsplnie moemy zrobi, eby nasza praca moga lepiej su-y odbiorcom. Bo w ostatecznym rachunku to oni pac cen za nasze saboci. Podpisali: Jacek akowski, Dziennikarz Roku 1997 Monika Olejnik, Dziennikarz Roku 1998 Kamil Durczok, Dziennikarz Roku 2000 Janina Paradowska, Dziennikarz Roku 2002 Anna Marszaek, Dziennikarz Roku 2003 Justyna Pochanke, Dziennikarz Roku 2005 Andrzej Morozowski, Dziennikarz Roku 2006 Tomasz Sekielski, Dziennikarz Roku 2006

    si do dyskusji jeszcze jeden autor GW, Adam Wajrak. A co mnie czy z dziennikarzem, ktrego jedyna umiejtno polega na pod-tykaniu pod nos mikrofonu? Czy ja chc mie co wsplnego z pracow-nikami gazety, ktra opisuje, jak wieloryb wpyn Wis do War-szawy, pokonujc wczeniej zapor we Wocawku? W yciu. W nosie mam tak jedno napisa. Za to w obronie Rymanowskiego, czy ra-czej przeciw Gazecie Wyborczej, wy-stpi Pawe Siennicki z dziennika Polska, ktry tekst Pacewicza uzna za odwet na TVN za film Trzech kumpli, czyli histori zatrudnionego przez lata w GW Lesawa Maleszki. W dziennikarskim tyglu gotowao si tak ponad tydzie, smaczku do-dawa fakt, e od razu po publikacji Pacewicza TVN 24 na jeden dzie przestaa pokazywa na antenie dziennikarzy z Agory. Kiedy emocje opady, publicyci z GW znw mogli wchodzi do studia TVN-u.Czy dziennikarze wycignli jak-kolwiek lekcj z caego zamieszania wok Rymanowskiego? Najbliej by chyba Jacek akowski, ktry na amach Polityki pochyli si nad argumentami wszystkich dysku-tantw i stworzy list gwnych

    grzechw polskich dziennikarzy. Grzech pierwszy: media tabloidy-zuj si i schlebiaj najpowszech-niejszym gustom. Grzech drugi: redakcyjnymi wyborami rzdz supki ogldalnoci, czytelnictwa i udziau w rynku reklamy. Grzech trzeci: rodowisko jest bierne, roz-bite i zazdrosne o sukcesy kolegw po fachu. Grzech czwarty: dzienni-karze odrzucili kodeks etyczny, kt-rego miejsce zajo dbanie o wasn karier i sukces redakcji. Grzech pity i zarazem najwikszy: nikt nie zrobi nic, by temu zapobiec. Rachunek sumienia dokonany przez Dziennikarza Roku 1997 mgby przyczyni si do uzdrowie-nia atmosfery w medialnym wiat-ku. Jednak po tym tekcie wszystko jako dziwnie ucicho, nikt ju oli-wy do grandpressowego ognia nie dolewa. Czyby dziennikarzom nie spodobay si wypomniane przez publicyst Polityki grzechy i udaj, e tematu nie ma? Moe. Jest jed-nak jeszcze jeden trop Jacek a-kowski pod swoim tekstem poda adres skrzynki mailowej dla osb, ktre chc wzi udzia w dyskusji o kondycji polskiego dziennikarstwa. Moe po prostu debata przeniosa si na maile?

    Z tegorocznej nagrody Grand Press dla mediw poytek mgby by znacznie wikszy ni w latach ubiegych, bo tym razem dziennikarze na wasne yczenie zafundowali swojemu rodowisku rachunek sumienia. Mgby, gdyby szed w parze z alem za grzechy. Na razie jednak chtnych do posypania gowy popioem nie wida.

    | Anita Krajewska

    fot.

    Kar

    ol P

    iech

    ocki

    /Pre

    ss

    Jaki czas przed tym, jak powstaa Wielka Orkiestra witecznej Pomocy, jeden z jej zaoycieli, prof. Bogdan Maruszewski, szef kliniki kardiochirurgii w Centrum Zdrowia Dziecka, dosta w Wielkiej Bry-tanii rad, jak zabra si za zbieranie pie-nidzy na leczenie dzieci. Trzeba zdoby media i zaangaowa je po stronie lekarzy i pacjentw usysza w Londynie polski kardiochirurg.I rzeczywicie, WOP wspprac z mediami wypracowaa do perfekcji. Finay s pokazywane ju dwch sta-cjach TVP i TVN. Kadym posuni-ciem fundacji interesuje si prasa, a jeeli Owsiak organizuje konferencj prasow, to zawsze jest cytowany w mediach wszel-kiej maci. Jaka inna fundacja mogaby li-czy na to, e pierwsze strony gazet zajmie sprawa jej trudnoci ze zdobyciem pozwo-lenia od MSWiA na zbirk i wszystkie ty-tuy bd cisn na resort, eby przyspie-szy spraw? Kto inny moe powiedzie na antenie w prime timie o kimkolwiek, e jest ch? Owsiak moe i nie ma z tego powodu wcale afery. A przecie nietrudno

    wyobrazi sobie t sam sytuacj, tylko ju z udziaem Rady Etyki Mediw i wszelkich obrocw moralnoci, ktrzy w obronie czystoci sowa caym sercem we wszyst-kich kanaach telewizyjnych wypowiada-liby si na ten temat. Ci, ktrzy kibicuj Orkiestrze (i nie mam tu na myli dziennikarzy) bali si, e me-dia przed XVII finaem zbyt duo miejsca powiciy spekulacjom, jaki wpyw na

    zbirk bdzie mia kryzys gospodar-czy. Przyznam, e sama niepokoiam si, e teksty o kryzysie stan si sa-mospeniajc przepowiedni. Ode-

    tchnam