of 623 /623
AMY TAN CÓRKA NASTAWIACZA KOŚCI Tytuł oryginału: THE BONESETTER'S DAUGHTER (Przełożył Łukasz Praski) Ostatniego dnia, jaki moja matka spędziła na ziemi, poznałam jej prawdziwe imię, a także imię mojej babci. Im dedykuję tę książkę

Tan Amy - Córka Nastawiacza Kości

Embed Size (px)

Text of Tan Amy - Córka Nastawiacza Kości

  • AMY TAN

    CRKA NASTAWIACZA KOCI

    Tytu oryginau:

    THE BONESETTER'S DAUGHTER

    (Przeoy ukasz Praski)

    Ostatniego dnia, jaki moja matka spdzia na ziemi,

    poznaam jej prawdziwe imi,

    a take imi mojej babci.

    Im dedykuj t ksik

  • Oto rzeczy, ktre na pewno s prawdziwe: Nazywam si LuLing Liu Young. Moi mowie nazywali si Pan Kai Jing i Edwin Young, ale obaj ju odeszli, zabierajc ze sob nasze tajemnice. Moj crk jest Ruth Luyi Young. Urodzia si w Roku Wodnego Smoka, a ja w Roku Ognistego Smoka. Jestemy wic takie same, lecz z zupenie rnych powodw.

    Wiem o tym wszystkim, jednak nie potrafi sobie przy-

    pomnie pewnego imienia. Tkwi w najdalszych zakamarkach

    mojej pamici, do ktrych nie potrafi dotrze. Setki razy

    wracaam do tamtego ranka, kiedy Droga Ciocia napisaa je

    dla mnie. Miaam wwczas zaledwie sze lat, ale byam ju

    do bystra. Umiaam liczy. Umiaam czyta.

    Zapamitywaam wszystko, a oto, co zapamitaam z tam-

    tego zimowego poranka.

    Chciao mi si jeszcze spa i wci leaam w k'ang na

    cegach, ktre dzieliam z Drog Cioci. Przewd kominowy,

    ogrzewajcy nasz pokoik, siga najdalej od pieca we

    wsplnym pokoju, wic cegy pode mn dawno ju wystygy.

    Poczuam, e kto szarpie mnie za rami. Kiedy otworzyam

    oczy, Droga Ciocia zacza co pisa na skrawku papieru,

    ktry mi po chwili pokazaa.

    - Nic nie widz - poskaryam si. - Jest za ciemno.

    Sapna zniecierpliwiona, odoya papier na nisk

  • szafk i ponaglia mnie gestem, dajc mi do zrozumienia, e

    powinnam wsta. Rozpalia w piecyku do gotowania wody, a

    gdy zacz dymi, obwizaa sobie nos i usta szalem. Do

    dzbanka nalaa wody do mycia twarzy i kiedy woda

    zawrzaa, rozpocz si nowy dzie. Droga Ciocia wyszo-

    rowaa mi twarz i uszy. Rozdzielia moje wosy i rozczesaa

    grzywk. Zwilya kosmyki sterczce jak nogi pajka. Potem

    zebraa wosy w dwa pki, ktre zaplota w warkocze. Jeden

    zwizaa czerwon wstk, drugi zielon. Potrzsnam

    gow, a warkocze zakoysay si niczym uszy wesoych

    paacowych psw. Droga Ciocia pocigna nosem, jak gdyby

    te bya psem, ktry zastanawia si: co tak adnie pachnie?

    Wanie tak wymawiaa moje przezwisko - Piesek. W ten

    sposb mwia.

    Zamiast gosem porozumiewaa si posapywaniem,

    westchnieniami, prychniciami w rnym rytmie. Mwia mi

    o rozmaitych rzeczach za pomoc grymasw i pomrukw,

    marszczc brwi, rzucajc krtkie spojrzenia. Pisaa o wiecie

    na mojej maej przenonej tablicy. Poczerniaymi domi

    pokazywaa mi te rne obrazy. Wychowywaam si w

    otoczeniu bezgonego i wyrazistego jzyka - mowy rk,

  • twarzy i kredy.

    Zwijaa wosy w ciasny wze tu przy skrze, ja tym-

    czasem bawiam si jej szkatuk ze skarbami. Wyjam

    liczny grzebie z koci soniowej, na ktrego kocach byy

    wyrzebione koguty. Droga Ciocia urodzia si pod znakiem

    Koguta.

    - W - zadaam, trzymajc ozdob w wycignitej

    doni. - To adne.

    Byam jeszcze na tyle maa, by wierzy, e rdem

    pikna s rzeczy, i chciaam, eby Matka bya jej bardziej

    przychylna. Droga Ciocia pokrcia jednak gow. Zdja

    szal, pokazaa na swoj twarz i cigna brwi. Po co mi

    pikno? - mwia w ten sposb.

    Grzywka opadaa jej do samych brwi, tak samo jak

    mnie. Wosy z tyu byy zwizane i spite srebrn szpilk.

    Miaa brzoskwiniowe czoo, szeroko osadzone oczy i pene

    policzki, zwajce si ku pulchnemu nosowi. Tak wygldaa

    grna cz jej twarzy. Bya jeszcze dolna.

    Jej poczerniae opuszki migay jak skaczce pomienie.

    Zobacz, co zrobi ogie.

    Nie uwaaam, by bya brzydka, w przeciwiestwie do

  • innych czonkw rodziny.

    Kiedy usyszaam, jak Matka powiedziaa:

    - Aj-ja, nawet demon wyskoczyby ze skry, gdyby j

    zobaczy.

    Kiedy byam maa, lubiam dotyka palcami ust Drogiej

    Cioci. Stanowiy dla mnie zagadk. Poowa bya szorstka i

    nierwna, a poowa gadka i zawsze zamknita. Wntrze

    prawego policzka byo sztywne jak wyprawiona skra, a

    lewego wilgotne i mikkie. W miejscach poparze z dzise

    wypady zby. Jzyk przypomina spieczony korze. Nie

    moga kosztowa smaku przyjemnoci ycia: sonego ani

    gorzkiego, kwanego ani cierpkiego, ostrego, sodkiego ani

    tustego.

    Nikt poza mn nie rozumia mowy Drogiej Cioci, wic

    musiaam powtarza na gos wszystko, co chciaa powiedzie.

    Tak naprawd nie wszystko, bo nie powtarzaam naszych

    sekretnych opowieci. Czsto mwia mi o swoim ojcu,

    Sawnym Nastawiaczu Koci z Ust Gry, o jaskini, gdzie

    znaleli smocze koci, ktre byy wite i mogy uleczy

    kady bl z wyjtkiem blu zasmuconego serca.

    - Opowiedz mi jeszcze raz - powiedziaam tamtego

  • ranka, chcc posucha historii o tym, jak poparzya sobie

    twarz i zostaa moj piastunk.

    Byam poykaczk ognia - zaczy mwi jej rce i oczy.

    Setki udzi przychodziy obejrze moje wystpy na rynku.

    Wrzucaam sobie do ust jak do kocioka na ogniu kawaki

    surowej wieprzowiny, dodawaam papryczki i past

    fasolow, mieszaam, a potem czstowaam ludzi kskami

    takiej potrawy. Kiedy mwili: Pyszne!", otwieraam usta

    jak sakiewk, eby wrzucali do nich miedziaki. Ale pewnego

    dnia poknam ogie, a on wrci, eby pokn mnie.

    Postanowiam wtedy, e nie chc ju by garnkiem, wic

    zostaam twoj piastunk.

    miaam si i klaskaam w donie, bo ta zmylona opo-

    wie podobaa mi si najbardziej. Poprzedniego dnia Droga

    Ciocia powiedziaa mi, e przygldaa si, jak z nieba spada

    nieszczliwa gwiazda, ktra po chwili wpada jej do ust i

    poparzya twarz. Dzie wczeniej natomiast mwia, e

    zjada co, co - jak sdzia - byo ostr potraw z Hunanu, a

    okazao si uywanym do gotowania wglem.

    Koniec z opowiadaniem, owiadczya Droga Ciocia, po-

    ruszajc szybko domi. Ju prawie czas na niadanie, a

  • wczeniej musimy si pomodli. Wzia z szafki tamten

    skrawek papieru, zoya go na p i wsuna za wycik

    buta. Woyymy ocieplane zimowe ubrania i wyszymy na

    zimny korytarz. W powietrzu unosia si wo palonego wgla

    z innych skrzyde domu. Zobaczyam Starego Kucharza,

    ktry wyta siy, eby obrci korb przy studni.

    Syszaam, jak jeden z lokatorw wrzeszczy na leniw sy-

    now. Minam pokj, ktry z Matk dzielia moja siostra,

    GaoLing - obie jeszcze spay. Pobiegymy do wychodzcego

    na poudnie pokoiku, naszej kapliczki przodkw. Na progu

    Droga Ciocia posaa mi ostrzegawcze spojrzenie. Zachowuj

    si przyzwoicie. Zdejmij buty. W samych poczochach

    stanam na zimnych szarych pytach. Lodowaty chd

    natychmiast przeszy moje stopy, pomkn w gr po nogach,

    przebieg przez cae ciao i na koniec kapn z nosa.

    Zaczam dre.

    ciana naprzeciw mnie bya zawieszona zwojami z wy-

    pisanymi dwuwierszami - podarunkami od rnych uczo-

    nych, ktrzy uywali naszego tuszu od dwustu lat. Nauczy-

    am si kiedy czyta jeden wymalowany wiersz: Cienie ryb

    mkn w d rzeki", co oznaczao, e nasz tusz jest ciemny,

  • pikny i agodnie spywa na papier. Na dugim stole otarza

    stay dwie figurki, Boga Dugowiecznoci, z dug, bia jak

    wodospad brod, i Bogini Miosierdzia, o spokojnej,

    pozbawionej trosk twarzy. Jej czarne oczy byy utkwione w

    moich. Droga Ciocia mwia, e tylko ona wysuchiwaa

    alw i ycze kobiet. Wok figurek umieszczone byy

    tablice przodkw rodu Liu z wyrzebionymi w drewnie

    imionami. Droga Ciocia powiedziaa, e nie ma tu wszystkich

    moich przodkw, lecz tylko ci, ktrych rodzina uwaaa za

    najwaniejszych. Tablice tych mniej znaczcych oraz kobiet

    spoczyway w kufrach albo zupenie o nich zapomniano.

    Droga Ciocia zapalia kilka kadzideek. Zdmuchna z

    nich pomyki, by zaczy si tli. Wkrtce unosiy si nad

    nami gste kby dymu - para naszych oddechw, dym

    ofiarny - gste oboki, ktre, jak mi si wydawao, byy du-

    chami prbujcymi porwa mnie do wiata Jin.

    Droga Ciocia mwia mi kiedy, e martwe ciao robi si

    zimne. Tego ranka przemarzam do szpiku koci, wic

    bardzo si baam.

    - Zimno mi - zakaam i z oczu pocieky mi zy.

    Droga Ciocia usiada na taborecie i posadzia mnie sobie

  • na kolanach. Przesta, Piesku, zbesztaa mnie agodnie, bo

    inaczej zy zamarzn i zmieni si w sople, ktre wykluj ci

    oczy. Szybko rozmasowaa mi stopy, ugniatajc je, jakby

    wyrabiaa ciasto. Lepiej? Ju lepiej?

    Kiedy przestaam paka, Droga Ciocia zapalia wicej

    kadzideek. Wrcia na prg pokoiku i wzia swj but.

    Wci go widz - zakurzony niebieski materia, czarna

    lamwka, dodatkowy ozdobny listek, wyhaftowany w miej-

    scu, gdzie zrobia si dziura. Mylaam, e na koniec Droga

    Ciocia chce spali wasny but w ofierze zmarym. Ale ona

    wycigna zza podszewki zapisany zwitek papieru, ktry

    pokazaa mi wczeniej. Daa znak, a jej rce powiedziay: To

    nazwisko mojej rodziny, nazwisko wszystkich nastawiaczy

    koci. Podsuna mi karteczk przed oczy, mwic: Nigdy go

    nie zapomnij. Potem pooya j na otarzu. Kaniaymy si i

    prostoway, kaniay i prostoway. Ilekro podnosiam gow,

    patrzyam na zapisane na papierze nazwisko. Brzmiao ono...

    Dlaczego nie potrafi go dzi ujrze? Kazaam ustom

    wymwi setki nazwisk, ale ani jedno z nich nie zdoao

    trci adnej struny pamici. Czy dlatego, e byo to rzadkie

    nazwisko? Czy zapodziao si, bo zbyt dugo trzymaam je w

  • tajemnicy? Moe straciam je w taki sam sposb, w jaki

    gubiam wszystkie swoje ulubione rzeczy - akiet, ktry daa

    mi GaoLing, gdy wyjedaam do sierocica, sukni, w

    ktrej, zdaniem mojego drugiego ma, wygldaam jak

    gwiazda filmowa, pierwsz dziecinn sukienk, z ktrej

    wyrosa Luyi. Ilekro darzyam jaki przedmiot szczeglnym

    uczuciem, chowaam go w kufrze z najlepszymi rzeczami.

    Trzymaam je tam tak dugo, e niemal zupenie o nich

    zapominaam.

    Tego ranka przypomniaam sobie o kufrze. Poszam

    schowa prezent od Luyi. Niewiarygodnie pikne szare pery

    z Hawajw. Kiedy uniosam wieko, w powietrze wzbi si

    obok moli i mnstwo rybikw. Wewntrz zobaczyam sie

    zoon z powizanych ze sob dziur. Nie byo ju

    haftowanych kwiatw i ywych barw. Znikno prawie

    wszystko, co byo w moim yciu wane. Najgorsze jednak

    byo to, e straciam nazwisko Drogiej Cioci.

    Droga Ciociu, jak si nazywamy? Zawsze uwaaam to

    nazwisko za wasne. Pom mi je sobie przypomnie. Ju nie

    jestem ma dziewczynk. Nie boj si duchw. Nadal si na

    mnie gniewasz? Nie poznajesz mnie? Jestem LuLing, twoja

  • crka.

    Od omiu lat zawsze dwunastego sierpnia Ruth Young

    tracia gos.

    Pierwszy raz zdarzyo si to po przeprowadzce do

    mieszkania Arta w San Francisco. Przez kilka dni Ruth

    potrafia tylko wydawa piski niczym pozostawiony na ogniu

    czajnik. Dosza do wniosku, e to wirus, a moe uczulenie na

    szczeglny rodzaj pleni w budynku.

    Drugi raz stracia gos w pierwsz rocznic wsplnego

    mieszkania i Art artowa, e jej zapalenie krtani musi mie

    podoe psychosomatyczne. Ruth zastanawiaa si, czy to

    prawda. Kiedy zamaa rk, jeszcze jako maa dziewczynka,

    stracia gos. Dlaczego? W ich drug rocznic ogldali

    gwiazdy w parku Grand Teton. Wedug wydanej przez park

    narodowy broszury informacyjnej: Podczas maksimum

    perseidw, okoo 12 sierpnia, co godzina na niebie wida

    setki smug spadajcych gwiazd. S to fragmenty

    meteorw, ktre pon, wchodzc w atmosfer ziemsk".

    Ruth wraz z Artem w milczeniu podziwiaa wietlny spektakl

    rozgrywajcy si na czarnym jak aksamit niebie. Nie

    wierzya, by jej kopoty z krtani miay by zapisane w

  • gwiazdach ani by deszcz meteorw mg mie co wsplnego

    z jej utrat mowy. Kiedy jednak Ruth bya maa, matka

    czsto mawiaa, e spadajce gwiazdy s w rzeczywistoci

    topniejcymi ciaami duchw", a ich widok zwiastuje

    nieszczcie. Jeeli kto zobaczy spadajc gwiazd,

    oznaczao to, e stara si z nim porozumie jaki duch. Dla

    matki Ruth prawie wszystko stanowio znaki od duchw:

    stuczone miseczki, szczekanie psw, a take guche telefony,

    gdy po drugiej stronie panowaa cisza albo sycha byo tylko

    czyj ciki oddech.

    W sierpniu nastpnego roku Ruth, zamiast czeka na

    atak niemoty, oznajmia swoim klientom i przyjacioom, e

    zamierza zupenie zamilkn na cay tydzie.

    - To coroczny rytua - mwia. - ebym moga wyostrzy

    wyczucie sowa i jego roli.

    Jeden z jej klientw, psychoterapeuta i zwolennik New

    Ag, uzna to dobrowolne milczenie za cudowny proces" i

    postanowi pj w lady Ruth, by pniej wczy ich

    wsplne dowiadczenia do rozdziau o dynamice w rodzinie

    dysfunkcyjnej albo milczeniu jako terapii.

    Odtd owa przypado zostaa podniesiona do rangi

  • usankcjonowanego dorocznego wydarzenia. Ruth przesta-

    waa mwi na dwa dni przed utrat gosu. Gdy Art zapro-

    ponowa jej, by sprbowali si porozumiewa za pomoc

    jzyka migowego, uprzejmie odmwia. Zacza traktowa

    sw niemot nie jak chorob czy tajemnic, lecz jak akt woli.

    Waciwie spodoba jej si nawet krtki odpoczynek od

    mowy; przez cay tydzie nie musiaa pociesza klientw,

    przypomina Artowi o umwionych spotkaniach,

    przypomina jego crkom, by byy ostrone, nie miaa te

    wyrzutw sumienia, e nie dzwoni do matki.

    Nadszed dziewity rok. Ruth, Art i dziewczynki poje-

    chali spdzi Dni bez Mowy - bo tak je nazywali - nad od-

    dalone o dwiecie mil jezioro Tahoe. Ruth wyobraaa sobie,

    jak wszyscy czworo, trzymajc si za rce, id nad rzek

    Truckee, by z niemym podziwem oglda deszcz meteorw.

    Okazao si jednak, e komary nie zamierzaj uda si na

    spoczynek, a Dory piszczaa ze strachu, bo zobaczya

    nietoperza.

    - Kto by si przejmowa wcieklizn, kiedy w lesie jest

    peno mordercw z siekierami? - zakpia Fia.

    Kiedy schronili si w domku, dziewczynki owiadczyy,

  • e si nudz.

    - Nie ma kablwki - narzekay.

    Art zawiz je wic do Tahoe City i wypoyczy par ka-

    set wideo, prawie same horrory. Potem wszyscy troje

    przespali wikszo filmw, a Ruth nie moga si oderwa od

    ekranu, cho byy okropne. Pniej niy jej si obkane

    opiekunki do dzieci i olize ciaa kosmitw.

    W niedziel, gdy rozdranieni i spoceni wrcili do San

    Francisco, stwierdzili, e w domu nie ma ciepej wody.

    Wszystko wycieko z bojlera, w ktrym widocznie spalia si

    grzaka. Musieli si zadowoli kpiel w wodzie grzanej w

    czajnikach; Art nie mia ochoty rujnowa si na kosztowne

    usuwanie awarii. Pozbawiona gosu, Ruth nie moga pro-

    testowa, lecz cieszya si z tego w duchu. Gdyby zacza si z

    nim sprzecza, oznaczaoby to, e chce sama uregulowa ra-

    chunek; poniewa w cigu lat ich wsplnego mieszkania bar-

    dzo czsto tak robia, Art zacz tego od niej oczekiwa. Nie

    zoywszy jednak takiej propozycji, poczua si jak osoba

    maostkowa. Art ani sowem nie wspomnia pniej o caej

    sprawie, co jeszcze bardziej j zirytowao. Ju w ku wtuli

    twarz w jej szyj, przywierajc caym ciaem do plecw. Gdy

  • Ruth zesztywniaa, mrukn: Jak chcesz", i odwrci si.

    Czujc si odtrcona, chciaa wytumaczy, co jest nie tak -

    ale zdaa sobie spraw, e sama nie wie. Jej nastrj nie mia

    konkretnych przyczyn. Niedugo potem donone chrapanie

    Arta, poczone z jej rozdranieniem, zupenie wybio j ze

    snu, wic leaa w ciemnoci z otwartymi oczyma.

    Dochodzia pnoc i za kilka godzin Ruth miaa odzy-

    ska mow. Staa w Kciku, dawnej spiarni, ktra penia

    funkcj jej gabinetu. Wesza na podnek, by otworzy mae

    okno. I ujrzaa skrawek cudownego widoku: czerwone wiee

    mostu Golden Gate, ktre zdaway si wyznacza granic

    midzy zatok a oceanem. Na twarzy poczua dotyk wilgoci i

    oczyszczajcego chodu. Przyjrzaa si niebu, lecz byo za

    jasno i zbyt mglisto, by moga dojrze ponce ciaa

    duchw". Zaczy porykiwa syreny mgowe. Po minucie

    Ruth zobaczya biay opar, ktry niby zwiewna koderka

    przykry ocean, sunc wolno w stron mostu. Matka

    mawiaa, e mga to para wydzielana przez walczce ze sob

    smoki, wod i ogie.

    - Ogie i woda razem robi par - mwia LuLing swo-

    im dziwnym brytyjskim akcentem, ktry przyswoia sobie w

  • Hongkongu. - Wiesz, jak wyglda. Jak z czajnika. Dotykasz,

    parzysz si w palec.

    Mga podpeza pod podpory mostu, pochaniajc re-

    flektory samochodw. Ruth czytaa kiedy, e o tej godzinie

    dziewiciu na dziesiciu kierowcw jest pijanych. A moe

    sama pisaa na ten temat dla jakiego klienta. Zesza z

    podnka, lecz zostawia otwarte okno.

    Syreny nadal zawodziy. Brzmiay troch jak tuby w

    operze Szostakowicza, komicznie i tragicznie zarazem. Ale

    czy tragedia w ogle moe by zabawna? A moe byo tak, e

    to publiczno reagowaa miechem, wiedzc, e bohaterowie

    wchodz do zapadni albo faszywych luster?

    Wci nie czujc oznak sennoci, Ruth odwrcia si w

    stron biurka. W tym momencie zdj j nagy niepokj, jak

    gdyby zapomniaa o czym, o czym powinna bya pamita.

    Czyby rzecz dotyczya pienidzy, ktrego z klientw, a

    moe zoonej dziewczynkom obietnicy? Przystpia do

    porzdkowania biurka, ustawiajc ksiki naukowe,

    ukadajc faksy i szkice, oznaczajc kolorami materiay

    zwizane z konkretnym klientem i ksik. Jutro bdzie

    musiaa wrci do codziennych obowizkw i terminw, a

  • posprztane biurko dawao jej poczucie, e zaczyna ze

    wieymi siami i jasnym umysem. Wszystko miao swoje

    ustalone miejsce. Jeeli jaki przedmiot by mniej wany lub

    wartociowy, wrzucaa go na dno prawej szuflady. Teraz

    jednak szuflada bya wypchana listami, na ktre nie

    odpisaa, zarzuconymi szkicami, kartkami penymi zano-

    towanych pomysw, ktre miay si kiedy przyda. Wy-

    cigna z dna szuflady plik spitych ze sob arkuszy i

    przyszo jej do gowy, e waciwie mogaby wyrzuci rzeczy,

    ktre przez zaniedbanie leay tam najduej.

    Kartki byy zapisane po chisku, rk jej matki. Ruth

    dostaa je od LuLing pi czy sze lat temu.

    - Takie tam stare historie o rodzinie - mwia matka z

    niezrczn nonszalancj, ktra w jej wypadku niezbicie

    wiadczya, e papiery te s dla niej bardzo wane. - O moim

    yciu, od malej dziewczynki. Pisz dla siebie, ale moe

    przeczytasz, zobaczysz, jak dorastaam, przyjechaam do

    tego kraju.

    Ruth syszaa co nieco o yciu matki, ale wzruszya j

    niemiao, z jak prosia o przeczytanie wspomnie, nad

    ktrymi musiaa si ciko napracowa. Na kadej stronie

  • widniay rwniutkie kolumny liter, bez adnych skrele,

    dlatego Ruth domylaa si, e matka przepisaa na czysto

    wszystkie wczeniejsze prby.

    Usiowaa ju rozszyfrowa tre tych zapiskw. Matka

    wtaczaa jej kiedy do opornej gowy chisk kaligrafi i

    Ruth nadal umiaa rozpozna niektre znaki: rzecz", ja",

    prawda". Jednak aby odcyfrowa reszt, musiaaby

    dopasowa ozdobione zakrtasami ideogramy LuLing do

    standardowych znakw w sowniku chisko - angielskim.

    Pierwsze zdanie brzmiao: Oto rzeczy, ktre na pewno s

    prawdziwe". Ruth tumaczya je przez godzin. Postanowia

    odczytywa jedno zdanie dziennie, wic trzymajc si planu,

    nastpnego dnia wieczorem przetumaczya drugie zdanie:

    Nazywam si LuLing Liu Young". To byo proste, przekad

    trwa nie duej ni pi minut. Potem w tekcie pojawiy si

    nazwiska mw LuLing, z ktrych jeden by ojcem Ruth.

    Mw? Ruth z zaskoczeniem przeczytaa, e w yciu matki

    by kto inny. Co to znaczy: odeszli, zabierajc ze sob

    nasze tajemnice"? Musiaa si natychmiast dowiedzie, ale

    nie moga zapyta o to matki. Z dowiadczenia wiedziaa, co

    si bdzie dziao, gdy poprosi j o tumaczenie chiskich

  • znakw na angielski. Najpierw matka zacznie j beszta za

    to, e w dziecistwie nie przykadaa si do nauki chiskiego,

    a pniej, eby wyjani ideogramy, bdzie wracaa do

    przeszoci, roztrzsajc najdrobniejsze niuanse znaczeniowe

    chiskich sw:

    - Tajemnica nie znaczy tylko nikomu nie mwi. S ta-

    jemnice, co rani albo rzucaj kltw, czasem robi na za-

    wsze krzywd i taka jak dawniej nigdy nie bdziesz ...

    Potem rozgada si na temat kogo, kto wyjawi tajem-

    nic, ale nie powie, czego waciwie dotyczy w sekret,

    nastpnie zacznie opowiada, jak straszn mierci zgin

    ten czowiek, dlaczego tak si stao i jak mona byo unikn

    tragedii, gdyby to i to nie zdarzyo si tysic lat wczeniej.

    Gdyby Ruth, suchajc tego, zdradzia oznaki znie-

    cierpliwienia, LuLing wpadaby w gniew i wyrzucia z siebie,

    e wszystko jest bez znaczenia, bo i tak niedugo umrze,

    przypadkiem albo z powodu zej wrby, albo z wasnej woli.

    Pniej zapadnie uzdrawiajce milczenie, kara, ktra bdzie

    trwa kilka dni lub miesicy, dopki Ruth pierwsza si nie

    zamie i jej nie przeprosi.

    Tak wic Ruth nie zwrcia si z prob do matki. Po-

  • stanowia natomiast odoy wszystko na par dni i skupi

    si na tumaczeniu. Powiedziaa o tym matce, a LuLing

    przestrzega j, by za dugo nie zwlekaa. Pniej za kadym

    razem, gdy matka pytaa j, czy ju skoczya, Ruth

    odpowiadaa:

    - Wanie miaam skoczy, ale nagle si okazao, e

    trzeba co zrobi dla klienta.

    Przeszkadzay jej inne problemy, ktre miay zwizek z

    Artem, dziewczynkami, domem albo wakacjami.

    - Nie znajdzie czasu dla matki, tyle pracy - skarya si

    LuLing. - Na kino, wizyt u przyjaciki zawsze czas.

    W zeszym roku matka przestaa si dopytywa, co za-

    stanowio Ruth. Czyby daa za wygran? Niemoliwe.

    Pewnie zapomniaa. Kartki zapisane chiskimi znakami

    spoczy ju na dnie szuflady.

    Kiedy znw ujrzay wiato dzienne, Ruth poczua wy-

    rzuty sumienia. Moe powinna zleci to komu biegle wa-

    dajcemu chiskim. Art mgby kogo spyta - studenta

    jzykoznawstwa, jakiego starego profesora na emeryturze,

    ktry poza uproszczonymi znakami bdzie zna tradycyjne.

    Zrobi to, kiedy tylko znajdzie woln chwil. Pooya kartki

  • na stosie papierw i zamkna szuflad, czujc si ju

    odrobin mniej winna.

    Gdy zbudzia si rano, Art ju wsta i w pokoju obok

    wiczy jog.

    - Cze - powiedziaa sama do siebie. - Jest tu kto? -

    Wrci jej gos, cho po dugim milczeniu brzmia nieco

    piskliwie.

    Myjc zby w azience, usyszaa przeraliwy krzyk

    Dory:

    - Chc to oglda! Wcz z powrotem! To jest te mj

    telewizor.

    - Ten program jest dla maych dzieci! - odwrzasna Fia.

    - Dla takich maluchw jak ty, tiu, tiu, tiu!

    Od rozwodu Arta dziewczynki mieszkay troch w domu

    matki i ojczyma w Sausalito, a troch w edwardiaskim

    mieszkaniu Arta przy Yallejo Street. Co drugi tydzie

    wszyscy czworo - Art, Ruth, Sofia i Dory - gniedzili si w

    piciu miniaturowych pokoikach, z ktrych jeden by tak

    ciasny, e udao si tam wepchn tylko pitrowe ko. W

    mieszkaniu znajdowaa si jedna zaledwie starowiecka i

    niewygodna azienka, ktrej Ruth szczerze nie znosia.

  • elazna wanna na nkach dawaa tyle ciepa, co sarkofag, a

    z dwch kurkw nad ustawion na postumencie umywalk

    lecia albo wrztek, albo cieky ld. Sigajc po ni den-

    tystyczn, Ruth przewrcia wszystkie rzeczy stojce na

    parapecie pod oknem: pyn przeciw zmarszczkom, rodki na

    pryszcze, noyczki do wycinania woskw w nosie i pla-

    stikowy kubek z dziewicioma szczoteczkami do zbw, o

    ktrych nigdy nie byo wiadomo, do kogo waciwie nale i

    kiedy zostay kupione. Gdy sprztaa rozsypane przedmioty,

    rozlego si gone walenie do drzwi.

    - Musisz poczeka! - zawoaa schrypnitym gosem.

    omotanie nie ustawao. Ruth zerkna na sierpniowy

    rozkad korzystania z azienki, przybity do drzwi z obu

    stron. Plan okrela precyzyjnie co do kwadransa, czyja kolej

    przypada na ktr godzin. Ruth zapisaa si na sam koniec,

    a poniewa reszta domownikw zwykle bya spniona,

    musiaa ponosi wszystkie konsekwencje swojego wyboru.

    Pod rozkadem dziewczynki dopisay dodatkowe prawa i

    poprawki oraz list kar i sankcji za naruszenie

    harmonogramu, dotyczcego korzystania z umywalki, toa-

    lety i prysznica, a take zasad, wedug ktrej prawo do

  • prywatnoci moe by zastrzeone w BARDZO WYJT-

    KOWEJ SYTUACJI (co trzykrotnie podkrelono).

    Walenie powtrzyo si.

    - Ruth! Mwi, e kto dzwoni! - Dory uchylia drzwi i

    przez szpar wsuna telefon bezprzewodowy. Kto mg

    dzwoni dwadziecia po sidmej rano? Matka, nie ma wt-

    pliwoci. Ilekro Ruth nie dzwonia do niej przez kilka dni,

    LuLing przeywaa kryzys.

    - Ruthie, wrci ci gos? Moesz mwi? - To bya

    Wendy, jej najlepsza przyjacika. Rozmawiay ze sob

    prawie codziennie. Ruth usyszaa, jak Wendy czyci nos.

    Czyby pakaa?

    - Co si stao? - szepna Ruth. Nie mw, tylko mi tego

    nie mw, powtarzaa w duchu w rytm gonych uderze

    serca. Wendy na pewno zaraz jej powie, e ma raka. Wczo-

    rajszy niepokj wrci do Ruth ze zdwojon si, mroc jej

    krew w yach.

    - Nie mog wyj z szoku - cigna Wendy. - Wanie...

    Zaczekaj chwileczk. Mam drugi telefon.

    Ruth bya ju prawie pewna, e nie chodzi o raka. Moe

    kto j napad albo zodzieje wamali si do domu, wic

  • dzwoni do niej ludzie z policji. W kadym razie musiao si

    sta co powanego, skoro Wendy zacza paka. Co ma jej

    powiedzie? Przytrzymujc suchawk podbrdkiem, Ruth

    przeczesaa palcami krtko przycite wosy. Zauwaya, e

    zaczy odpada kawaki srebrzystej powoki lustra. A moe

    po prostu wida siwe korzonki wosw? Niedugo skoczy

    czterdzieci sze lat. Kiedy jej twarz zacza traci dziecinn

    pucoowato? Pomyle, e kiedy nie cierpiaa swojej cery

    wiecznej nastolatki! Teraz miaa zmarszczki w kcikach ust.

    Wygldaa przez to na zdegustowan, zupenie jak matka.

    Ruth oywia nieco wargi pomadk. Dziki Bogu, pod innymi

    wzgldami nie przypominaa matki. LuLing bya wiecznie ze

    wszystkiego niezadowolona, a przez cae dziecistwo Ruth

    pograa crk w atmosferze beznadziejnej rezygnacji.

    Dlatego Ruth nie cierpiaa ktni z Artem. Ze wszystkich si

    staraa si pohamowa gniew. Czasem jednak dochodzia do

    punktu, w ktrym musiaa wybuchn, a potem nie moga si

    nadziwi, jak moga straci nad sob panowanie.

    Po drugiej stronie znw odezwaa si Wendy: - Jeste

    tam jeszcze? Przepraszam. Robimy obsad do filmu o

    trzsieniu ziemi i dzwoni mnstwo ludzi naraz. - Wendy

  • prowadzia wasn agencj, zajmujc si owieniem

    statystw, ktrzy mieli nadawa filmom lokalny koloryt San

    Francisco - wsatych policjantw, wysokich jak koszykarze

    transwestytw i innych postaci, ktre nie miay pojcia, e

    wygldaj niczym wasne karykatury. - Na dodatek

    parszywie si czuj - powiedziaa Wendy, po czym kichna i

    znw wydmuchaa nos. A wic nie pacze, pomylaa Ruth,

    ale chwil pniej usyszaa w suchawce dwa suche trzaski. -

    Cholera - odezwaa si Wendy. - Zaczekaj. Szybko zaatwi

    ten telefon.

    Ruth nie lubia czeka na linii. C to moga by za nie -

    cierpica zwoki sprawa, o ktrej Wendy musiaa jej po-

    wiedzie tak wczenie? Czyby jej m mia romans? Joe?

    Nie, na pewno nie poczciwy Joe. A wic o co chodzi?

    W drzwiach ukazaa si gowa Arta, ktry wymownie

    postuka w zegarek. Dwadziecia pi po sidmej" - po-

    wiedzia bezgonie. Ruth miaa go wanie poinformowa, e

    dzwoni Wendy w bardzo pilnej sprawie, lecz on ju zawrci

    wskim korytarzem.

    - Dory! Fia! Szybko. Za pi minut Ruth zabiera was na

    lodowisko. Rusza si z yciem. - Dziewczynki zaczy

  • piszcze, Ruth natomiast poczua si jak ko przed barier

    startow.

    - Za moment przyjd! - zawoaa. - Dziewczynki, jeeli

    nie zdyycie zje niadania, wypijcie po caej szklance

    mleka, ebycie nie umary na szok hipoglikemiczny.

    - Nie mw umary" - jkna Dory. - Nie cierpi, kiedy

    tak mwisz.

    - Boe, co tam si dzieje? - odezwa si ponownie gos

    Wendy w suchawce.

    - Normalny pocztek tygodnia - odpara Ruth. - Pokut

    za odrobin wolnego jest chaos.

    - Zgadza si, kto to powiedzia?

    - Ja. No wic o czym wczeniej mwia?

    - Najpierw mi obiecaj, e nikomu nie powiesz. - Wendy

    znw kichna.

    - Oczywicie.

    - Nawet Artowi, a zwaszcza pannie Giddy.

    - Gideonowi? Boe, nie wiem, czy mog obieca, jeli

    chodzi o niego.

    - A wic wczoraj wieczorem - zacza Wendy - zadzwo-

    nia do mnie matka, bardzo rozentuzjazmowana. - Suchajc

  • Wendy, Ruth pobiega do sypialni, by dokoczy ubierania.

    Kiedy si nie pieszya, zawsze chtnie suchaa paplaniny

    przyjaciki. Wendy bya jak rdka zdolna wykry dziwne

    zaburzenia w ziemskiej atmosferze. Bya wiadkiem

    dziwnych widokw: kiedy ujrzaa trzech bezdomnych

    albinosw, mieszkajcych w parku Golden Gate, bmw, ktre

    nagle wpado do szamba w Woodside, bizona swobodnie

    galopujcego po Taraval Street. Bya ekspertem od

    organizowania przyj, po ktrych ludzie urzdzali sobie

    nawzajem sceny, zaczynali romansowa lub wdawali si w

    rozliczne skandale. Ruth wydawao si, e Wendy roz-

    promienia troch jej ycie, ale dzi nie miaa na to czasu.

    - Ruth! - powiedzia ostrzegawczym tonem Art. -

    Dziewczynki si spni.

    - Naprawd mi przykro, Wendy. Musz zawie dziew-

    czynki do szkki ywiarskiej... Wendy nie pozwolia jej

    skoczy.

    - Mamusia wysza za wasnego trenera! Zadzwonia,

    eby mi o tym powiedzie. On ma trzydzieci osiem lat, ona

    szedziesit cztery. Moesz w to uwierzy?

    - Rany. - Ruth zdbiaa. Wyobrazia sobie pani Scott z

  • jej oblubiecem ubranym w muszk i spodenki gimna-

    styczne, jak oboje recytuj przysig maesk, nie prze-

    rywajc wicze na bieni treningowej. Czy Wendy dener-

    wowaa si wanie tym? Ruth chciaa powiedzie to, co

    naleao. Tylko co? Pi lat temu jej wasna matka te zna-

    laza sobie rwnie udanego chopaka, ale tamten mia

    osiemdziesitk. Ruth miaa nadziej, e T.C. oeni si z

    LuLing, ktra bdzie miaa dziki temu co do roboty, ale

    T.C. zmar na atak serca.

    - Posuchaj, Wendy, wiem, e to wane, moe zadzwoni,

    kiedy odwioz dziewczynki, dobrze?

    Odoywszy suchawk, Ruth powtrzya sobie wszyst-

    kie rzeczy, ktre miaa dzi do zrobienia. Byo ich dziesi,

    wic zacza od kciuka. Po Pierwsze, zawie dziewczynki do

    szkki ywiarskiej. Po Drugie, odebra z pralni garnitury

    Arta. Po Trzecie, zrobi zakupy na kolacj. Po Czwarte,

    odebra dziewczynki z lodowiska i podrzuci je do domu ich

    przyjaciki przy Jackson Street. Po Pite i Szste,

    zadzwoni do tego aroganckiego klienta, Teda, a potem do

    Agapi Agnos, ktr waciwie lubia. Po Sidme, skoczy

    szkic rozdziau ksiki Agapi Agnos. Po sme, zadzwoni do

  • Miriam, byej ony Arta, eby j zapyta, czy pozwoli

    dziewczynkom zosta u nich przez weekend na kolacji z

    okazji wita Peni Ksiyca, kiedy odbywa si doroczny

    zjazd rodziny Youngw, ktrego Ruth miaa by w tym roku

    gospodyni.

    A co Po Dziewite? Zawsze organizowaa sobie plan

    dnia wedug liczby palcw doni. Co dzie miaa do zrobienia

    pi albo dziesi rzeczy. Nie przestrzegaa tego zbyt

    dokadnie: dodatkowe i niespodziewane zadania mieciy si

    na palcach stp. Po Dziewite, Dziewite... Moga umieci

    telefon do Wendy na pocztku kolejki, spychajc tym samym

    reszt o jedno oczko do przodu. Ale wiedziaa, e telefon

    bdzie nadprogramow spraw, Po Jedenaste. A co byo Po

    Dziewite? Po Dziewite zwykle miaa do zrobienia co

    wanego, bo bya to wana liczba, ktr matka nazywaa

    liczb peni, liczb, ktra oznaczaa: Nie zapomnij, bo

    inaczej moesz wszystko straci". Czy Po Dziewite miao

    co wsplnego z matk? Ruth zawsze znajdowaa jaki

    powd do niepokoju, zwizany z matk. Ale nie bya to jaka

    szczeglna rzecz, o ktrej musiaaby pamita. Chodzio o

    oglny stan umysu.

  • To LuLing nauczya j zapamitywa, liczc na palcach.

    Dziki tej metodzie LuLing nigdy o niczym nie zapominaa,

    zwaszcza o kamstwach, oszustwach i innych zych

    uczynkach, popenionych przez Ruth od dnia jej narodzin.

    Ruth wci miaa przed oczyma matk liczc po chisku,

    zaginajc palce do wewntrz doni, poczynajc od naj-

    mniejszego, i widok tego gestu utwierdza Ruth w przeko-

    naniu, e nie ma ju wyjcia i adnej drogi ucieczki. Ona

    sama, liczc, trzymaa palce rozcapierzone, po amerykasku.

    Co byo Po Dziewite? Woya cikie sanday.

    W drzwiach stan Art.

    - Kochanie, nie zapomnij zadzwoni do hydraulika w

    sprawie bojlera.

    Hydraulik na pewno nie by Po Dziewite, Ruth bya

    tego absolutnie pewna.

    - Przepraszam, ale czy nie mgby sam tego zrobi?

    Jestem dzi zajta cay dzie.

    - Mam spotkania, szykuj si trzy apelacje. - Art by

    konsultantem jzykowym, a w tym roku zajmowa si spra-

    wami niesyszcych winiw, ktrych aresztowano i os-

    dzono, nie umoliwiajc im skorzystania z usug tumaczy.

  • Ruth miaa ochot powiedzie mu, e to jego dom, lecz

    zmusia si do rozsdnego i agodnego tonu, jakim prze-

    mawia do niej Art.

    - Nie moesz zadzwoni z biura w przerwie midzy

    spotkaniami?

    - Wtedy musiabym pniej zadzwoni do ciebie i

    sprawdzi, kiedy bdziesz w domu, eby mogli przyj to

    naprawi.

    - Nie wiem dokadnie, kiedy bd w domu. Zreszt znasz

    takich fachowcw. Mwi, e bd o pierwszej, a przychodz

    o pitej. To, e pracuj w domu, nie znaczy, e nic nie robi.

    Naprawd mam dzisiaj ciki dzie. Po pierwsze, musz... - I

    zacza wylicza wszystkie rzeczy do zrobienia.

    Art zgarbi si i westchn.

    - Dlaczego tak wszystko utrudniasz? Mylaem tylko, e

    gdyby moga, gdyby znalaza czas... ach, niewane. -

    Odwrci si.

    - Dobrze ju, dobrze, zajm si tym. Ale jeliby sko-

    czy jakie spotkanie wczeniej, moesz przyjecha do domu?

    - Oczywicie. - Art pocaowa jaw czoo. - Dziki. Nie

    prosibym ci o to, gdybym nie by taki zaganiany. - Znw j

  • pocaowa. - Kocham ci.

    Nie odpowiedziaa, a po wyjciu Arta chwycia paszcz i

    kluczyki. Zobaczya dziewczynki stojce w korytarzu i

    przygldajce si jej krytycznie. Poruszya duym palcem u

    nogi. Po Dwunaste, ciepa woda.

    Ruth uruchomia silnik i kilkakrotnie wcisna hamulec,

    eby sprawdzi, czy dziaa. Wiozc Fi i Dory na lodowisko,

    nie przestawaa zachodzi w gow, co miaa zrobi Po

    Dziewite. Przebiega w mylach cay alfabet w nadziei, e

    jaka litera naprowadzi j na waciwy trop. Nic. Jaki miaa

    sen, gdy w kocu udao si jej dzisiaj zasn? Okno sypialni,

    ciemny ksztat we wnce. Przypomniaa sobie, e zasony we

    nie okazay si przejrzyste, a ona bya naga. Zobaczya

    umiechnite twarze ssiadw z mieszkania obok, ktrzy

    przygldali si jej w najintymniejszych chwilach, ogldali

    najintymniejsze miejsca jej ciaa. Nagle rykno radio. up,

    up, up! By to test sygnau wczesnego ostrzegania przed

    katastrof, transmitowany przez Amerykaski System

    Nadawczy". Potem odezwa si inny gos, nalecy do jej

    matki: Nie, nie! To nie test! Prawda!". Ciemny ksztat okna

    wznis si i zmieni w ogromn fal. Moe Po Dziewite

  • miao jednak co wsplnego z hydraulikiem: potna fala,

    pknity bojler. Zagadka rozwizana. Ale co z

    przezroczystymi zasonami? Co mogy oznacza? Znw

    wezbra w niej niepokj.

    - Znasz t now dziewczyn, co Darien j lubi? - zapy-

    taa siostry Fia. - Ma najfajniejsze wosy. Chciaabym j

    zabi.

    - Nie mw zabi"! - jkna Dory. - Pamitasz, co nam

    mwili na zgromadzeniu w zeszym roku? Jak powiesz to

    sowo, pjdziesz do wizienia.

    Obie dziewczynki siedziay z tyu. Ruth proponowaa,

    aby jedna usiada obok niej, eby nie czua si jak szofer. Ale

    Dory odpara:

    - atwiej otworzy tylko jedne drzwi.

    Ruth nie odpowiedziaa. Czsto podejrzewaa, e dziew-

    czynki poddaj j rnym prbom, sprawdzajc, czy da si

    j wyprowadzi z rwnowagi. Ruth wiedziaa, e gdy byy

    modsze, kochay j. Na myl o tym czua mie mrowienie w

    sercu. Kciy si kiedy o to, ktra bdzie j trzyma za rk

    albo siedzie obok niej. Tuliy si do niej, kiedy si bay,

    czsto nawet udajc strach i piszczc jak mae kotki. Teraz

  • wydawao si, e przecigaj si w doprowadzaniu jej do

    ostatecznoci, tak e czasem musiaa sobie przypomina, e

    nastolatki te maj ludzkie uczucia.

    Dory miaa trzynacie lat i bya krpa, masywniejsza od

    swej pitnastoletniej siostry. Obydwie czesay si w koski

    ogon na czubku gowy, wic kasztanowe wosy spyway im

    na ramiona jak kaskada z fontanny. Ruth zauwaya, e

    wszystkie ich przyjaciki miay identyczne fryzury. Kiedy

    sama bya w ich wieku, chciaa mie dugie wosy, tak jak

    inne dziewczynki, ale matka kazaa jej obcina je bardzo

    krtko.

    - Dugie wosy wygldaj jak dziewczyna samobjca -

    powiedziaa wtedy LuLing.

    Ruth wiedziaa, e ma na myli swoj piastunk, ktra

    odebraa sobie ycie, gdy matka bya dziewczynk. Ruth

    miaa nawet koszmary, w ktrych zjawia si dugowosy,

    ociekajcy krwi duch, dyszcy dz zemsty.

    Ruth zatrzymaa si na placu przed lodowiskiem.

    Dziewczynki wygramoliy si z samochodu i zarzuciy plecaki

    na rami.

    - Na razie! - krzykny.

  • Nagle Ruth zauwaya, w co si ubraa Fia - miaa na

    sobie dinsy biodrwki i postrzpion koszul, spod ktrej

    wyziera pasek goej skry szerokoci dobrych szeciu cali.

    Gdy wychodziy z domu, miaa pewnie zapit kurtk.

    Odkrciwszy okno, Ruth zawoaa:

    - Fia, kochanie, chod tu na chwil!... Czy mi si wydaje,

    czy w cigu ostatnich dziesiciu minut twoja koszula mocno

    si zbiega?

    Fia odwrcia si wolno i przewrcia oczami. "Dory

    wyszczerzya zby w umiechu. "

    - Mwiam ci, e nie wytrzyma. Ruth utkwia spojrzenie

    w ppku Fii.

    - Matka wie, e nosisz co takiego? Fia otworzya usta w

    udawanym przestrachu. Reagowaa w ten sposb na

    wikszo rzeczy.

    - Sama mi to kupia, wiesz?

    - Nie sdz, eby twj tata to pochwala. Masz nie

    zdejmowa kurtki, nawet kiedy bdziesz jedzi na ywach.

    Dory, powiesz mi potem, jeeli nie posucha.

    - Nie bd na nikogo skary! Fia bez sowa odesza.

    - Fia? Fia! Chod tutaj. Obiecaj mi to zaraz, bo zabior

  • ci do domu, eby si przebraa.

    Fia przystana, lecz nie zamierzaa si odwraca.

    - Dobrze - mrukna. Zapinajc kurtk po szyj, po-

    wiedziaa do Dory, ale na tyle gono, by Ruth syszaa: - Tato

    ma racj. Ona wszystko utrudnia.

    Syszc t uwag, Ruth poczua gorycz i upokorzenie.

    Dlaczego Art powiedzia co takiego, i to przy dziewczyn-

    kach? Dobrze wiedzia, jak przykro moe jej tym spra-

    wi. Byy chopak powiedzia jej kiedy, e niepotrzebnie

    komplikuje ycie. Odkd z nim zerwaa, przeraona, e jego

    oskarenia mog si okaza prawdziwe, ze wszystkich si

    staraa si by rozsdna i konkretna oraz wystrzega si

    narzeka. Wiedzc o tym, Art zapewnia j, e tamten

    chopak by kretynem. A jednak czasem dokucza jej, e

    przypomina psa biegajcego w kko za swoim ogonem i nie

    potrafi dostrzec jaowoci wasnych poczyna.

    Ruth pomylaa o ksice, ktr kilka lat temu poma-

    gaa pisa, Fizyka natury ludzkiej". Autor wykorzysta

    prawa fizyki do zilustrowania podstawowych nauk ycio-

    wych, przypominajc o nieskutecznych wzorcach zachowa.

    Relatywistyczna teoria grawitacji": nie przywizuj wagi do

  • wszystkiego. Ciar kadego problemu zaley tylko od tego,

    jak ty go traktujesz. Zjawisko Dopplera w komunikacji":

    zawsze istnieje rozdwik midzy tym, co kto mwi, a tym,

    jak suchacz chce rozumie wypowiedziane sowa. Sia

    odrodkowa argumentw": im dalej odsuwasz si od istoty

    problemu, tym szybciej sytuacja wymyka si spod kontroli.

    Ruth uwaaa wwczas takie rady i analogie za zbytnie

    uproszczenie. Nie sposb zredukowa ycia do

    jednozdaniowych maksym. Ludzie s przecie bardziej

    zoeni. W kadym razie ona na pewno. A moe jest zbyt

    skomplikowana? Zoona, skomplikowana, co za rnica?

    Art natomiast by wcieleniem wyrozumiaoci. Przyjaciele

    czsto jej mwili rzeczy w rodzaju: Ale ty masz szczcie".

    Syszc to po raz pierwszy, bya bardzo dumna z tego, e tak

    dobrze ulokowaa uczucia. Ostatnio jednak zacza si

    zastanawia, czy nie chcieli przez to powiedzie, i naley

    podziwia Arta za to, e z ni wytrzymuje. Potem Wendy

    przypomniaa jej:

    - Przecie to ty nazwaa Arta pieprzonym witym.

    Ruth nie moga sformuowa tego w ten sposb, ale

    rzeczywicie odniosa takie wraenie. Dobrze pamitaa, e

  • zanim si w nim zakochaa, podziwiaa go - za jego spokj i

    zrwnowaenie emocjonalne. Czy nadal wzbudza w niej

    podziw? Czy to on si zmieni, czy moe ona? Rozmylajc

    nad tym, jechaa w stron pralni.

    Poznaa Arta prawie dziesi lat temu, na wieczornych

    zajciach jogi, na ktre chodzia razem z Wendy. Udzia w

    wiczeniach by jej pierwsz od wielu lat prb rozruszania

    mini. Ruth by z natury szczupa i z pocztku nie miaa

    adnej motywacji, by wstpi do klubu.

    - Tysic dokw rocznie - dziwia si - za to, e bd

    moga skaka na maszynie jak chomik w wirujcym kole?

    Owiadczya Wendy, e woli stres jako form wicze

    fizycznych.

    - Napinasz minie, wytrzymujesz tak przez dwanacie

    godzin, potem rozluniasz si, liczysz do piciu i znw

    napinasz.

    Z kolei Wendy od szkoy redniej, kiedy uprawiaa gim-

    nastyk, przybraa na wadze trzydzieci pi funtw, miaa

    wic ochot wrci do dawnej formy.

    - Przejdmy przynajmniej bezpatny test sprawnocio-

    wy - zaproponowaa. - Nie musimy od razu wstpowa do

  • klubu.

    Ruth triumfowaa w duchu, kiedy uzyskaa lepszy wynik

    od Wendy w robieniu brzuszkw". Wendy pobia Ruth w

    pompkach, co skwitowaa radosnym okrzykiem.

    Wspczynnik tkanki tuszczowej u Ruth utrzymywa si w

    normie, na poziomie dwudziestu czterech procent, u Wendy

    natomiast wynosi trzydzieci siedem procent.

    - To pewnie czynnik genetyczny, pozostao po moich

    chiskich chopskich przodkach - oznajmia taktownie Ruth,

    ale potem w tecie na gibko uzyskaa wynik bardzo

    sabo".

    - Wedug tabeli - zauwaya Wendy - to o jeden punkt

    wyej od ciaa w steniu pomiertnym.

    - Patrz, maj jog - powiedziaa pniej, gdy przegl-

    day klubowy plan zaj. - Syszaam, e joga moe odmieni

    ludzkie ycie. I zajcia s wieczorem. - Daa Ruth kuksaca. -

    atwiej ci bdzie wyleczy si z Paula.

    Tamtego wieczoru podsuchay rozmow dwu kobiet w

    szatni.

    - Facet obok mnie pyta, czy chciaabym i z nim na

    zajcia o pnocy. Joga bez togi. Znaczy nago.

  • - Nago? Ale dra!... By chocia przystojny?

    - Niezy. Ale wyobraasz sobie dwadziecia goych ty-

    kw, jak bd robi Lecego Psa?

    Kobiety wyszy z szatni, a Ruth zwrcia si do Wendy:

    - Kto, do cholery, chciaby uprawia jog nago?

    - Na przykad ja - odpara Wendy. - Nie patrz na mnie

    takim zgorszonym wzrokiem, panno Porzdnicka. Przynaj-

    mniej nie byoby nudno.

    - Naga, wrd zupenie obcych ludzi?

    - Nie, z moim ksigowym, dentyst i szefem. A jak s-

    dzisz?

    W zatoczonej sali wicze trzydziecioro adeptw,

    gwnie kobiety, znaczyo swj teren, rozkadajc i popra-

    wiajc maty, podczas gdy maruderzy dopiero wchodzili.

    Kiedy jaki mczyzna tu obok Ruth rozwin swoj mat,

    staraa si na niego nie patrze, podejrzewajc, e to wanie

    moe by w dra. Rozejrzaa si po sali. Wikszo kobiet

    miaa wypielgnowane i polakierowane paznokcie. Stopy

    Ruth byy szerokie, a palce przypominay winki z wierszyka

    dla dzieci. Nawet stopy mczyzny obok wyglday lepiej - o

    gadkiej skrze i piknych, wskich palcach. Zaraz si

  • jednak zmitygowaa. Przecie nie powinna przychylnie

    myle o potencjalnym zboczecu.

    Zajcia zaczy si od czego, co brzmiao jak rytualna

    inkantacja, a potem ludzie przybierali rne pozycje, jak

    gdyby oddawali cze pogaskiemu bokowi. Urdhva Muka

    Svanasana! Adho Muka Svanasana! Wszyscy z wyjtkiem

    Ruth i Wendy znali ukady. Ruth naladowaa ruchy pozo-

    staych jak w zabawie Ojciec Wirgiliusz...". Od czasu do

    czasu podchodzia do niej muskularna instruktorka, by

    zgi, poprawi lub podnie ktr cz jej ciaa. Pewnie

    wygldam jak ofiara tortur, pomylaa Ruth, albo jeden z

    tych dziwolgw bez koci, ktrych matka widziaa w Chi-

    nach - maych ebrakw, co ku uciesze widowni wyginali

    swoje ciaa, jakby byy zrobione z gumy. Zacz po niej py-

    n pot, ale zdya si za to uwanie przyjrze mczynie

    obok, eby umie pniej poda policji jego rysopis, gdyby

    byo trzeba. Gwaciciel od nagiej jogi mia pi stp jede-

    nacie cali wzrostu i way jakie sto szedziesit funtw.

    Ciemne wosy, due brzowe oczy, gste brwi oraz przystrzy-

    ona broda i wsy. Paznokcie czyste i starannie obcite".

    By te niewiarygodnie zrczny. Potrafi zaoy sobie

  • nogi na szyj, utrzymujc przy tym rwnowag niczym

    Barysznikow. Ona natomiast wygldaa, jak gdyby wanie

    bada j ginekolog. Biedna pacjentka. Miaa na sobie star

    koszulk i wyblake leginsy z dziur na kolanie.

    Przynajmniej nikt nie podejrzewa, e przysza tu kogo

    upolowa, w odrnieniu od tamtych wymalowanych bab w

    drogich sportowych ciuchach.

    Potem zauwaya obrczk na palcu tego faceta, szeroki

    grawerowany pasek zota na palcu prawej doni. Na lewej

    rce niczego nie nosi. Oczywicie, nie wszyscy onaci

    mczyni nosz obrczki, ale noszenie jej na prawej doni

    byo, przynajmniej w San Francisco, jawn manifestacj

    homoseksualizmu. Zastanowiwszy si nad tym, Ruth

    dostrzega inne sugestywne znaki: zadbana broda, szczupy

    tors, pene wdziku ruchy. Odetchna. Przygldaa si, jak

    brodacz, chwyciwszy si domi za podeszwy stp, przycisn

    czoo do kolan. Heteryk by tego nie potrafi. Ruth pochylia

    si ciko, sigajc rkami ledwie do poowy ydek.

    Pod koniec zaj byo stanie na gowie. Nowicjusze

    przesunli si pod cian, a ci najgorliwsi w mgnieniu oka

    zmienili si w soneczniki wycelowane prosto w tarcz soca

  • w poudnie. Pod cian nie byo ju miejsca, wic Ruth

    usiada po prostu na macie. Chwil pniej usyszaa gos

    brodacza:

    - Moe pomc? Mog pani potrzyma za nogi, dopki

    nie chwyci pani rwnowagi.

    - Dziki, ale chyba nie skorzystam. Boj si, e dosta-

    abym wylewu. Umiechn si.

    - Zawsze wszdzie podejrzewa pani tyle niebezpie-

    czestw?

    - Zawsze. ycie jest wtedy bardziej ekscytujce.

    - Stanie na gowie to jedna z najwaniejszych postaw,

    jakie mona przyj. Staje pani do gry nogami i cae ycie

    moe si odwrci. I czowiek si cieszy.

    - Doprawdy?

    - Widzi pani? Ju si pani mieje.

    - Wygra pan - odpara, opierajc czubek gowy na zo-

    onym kocu. - Niech pan dwiga.

    Jeszcze w pierwszym tygodniu Wendy zrezygnowaa z

    jogi i przesiada si na jaki domowy przyrzd do wicze,

    przypominajcy riksz wyposaon w wiosa. Ruth chodzia

    na zajcia trzy razy w tygodniu. Znalaza tak form

  • wicze, ktra j relaksowaa. Szczeglnie podobaa si jej

    zasada koncentracji, mylenia o niczym z wyjtkiem

    oddechu. Polubia te Arta, mczyzn z brod. By miy i

    zabawny. Zaczli chodzi po zajciach do kafejki za rogiem.

    Pewnego dnia przy bezkofeinowym cappuccino dowie-

    dziaa si, e Art wychowa si w Nowym Jorku i zrobi

    doktorat z jzykoznawstwa na Uniwersytecie Berkeley.

    - W ilu jzykach mwisz? - zapytaa.

    - Waciwie nie jestem poliglot - odrzek. - Wikszo

    lingwistw, ktrych znam, te nie jest. Na Berkeley

    specjalizowaem si w amerykaskim jzyku migowym.

    Teraz pracuj w orodku guchych na Uniwersytecie San

    Francisco.

    - Zostae ekspertem od ciszy? - zaartowaa.

    - Nie jestem ekspertem od niczego. Ale podoba mi si

    jzyk w kadej postaci - dwiki i sowa, wyraz twarzy, gesty

    rk, postawa, rytm ciaa - wszystko, co ludzie chc wyrazi,

    niekoniecznie sowami. Zawsze podobaa mi si sia sw.

    - A jakie jest twoje ulubione sowo?

    - Doskonae pytanie. - Zamilk, gadzc w zamyleniu

    brod.

  • Ruth poczua dreszczyk emocji. Szuka zapewne jakie-

    go wielosylabowego sowa, znanego tylko wtajemniczonym,

    ktre mona znale jedynie w wielkim sowniku

    oksfordzkim.

    - Opar - powiedzia w kocu.

    - Opar? - Ruth pomylaa o przejmujcym chodzie,

    mgle i duchach samobjcw. Ona na pewno nie wybraaby

    takiego sowa.

    - Przemawia do wszystkich zmysw - wyjani. - Moe

    nie by przezroczysty, ale nie ma staej formy. Mona go

    poczu, ale nie ma trwaego ksztatu. Moe by gorcy albo

    zimny. Niektre opary maj okropny zapach, inne wspaniay.

    Niektre s niebezpieczne, inne nieszkodliwe. Niektre s

    janiejsze od innych, na przykad poncej rtci i sodu. Opar

    moe czowiekowi wej przez nos i przenikn do puc. A

    brzmienie tego sowa, ukad warg i jzyka - oparrrr -

    doskonale pasuje do jego znaczenia.

    - Rzeczywicie - zgodzia si Ruth. - Oparrrr - powt-

    rzya, rozkoszujc si wibrowaniem jzyka.

    - I jeszcze prno oparu - pary wodnej - cign Art.

    - Kiedy osiga stopie rwnowagi midzy dwoma stana-

  • mi, sto stopni Celsjusza. - Ruth skina gow, posyajc mu

    inteligentne w jej mniemaniu spojrzenie, ktre miao

    sugerowa skupienie. Czua si gupia i niedouczona. - Raz

    masz wod - mwi Art, wykonujc rkami faliste ruchy. -

    Ale pod wpywem cinienia temperatury woda zmienia si w

    par. - Jego palce gwatownie zatrzepotay.

    Ruth energicznie kiwaa gow. Woda zmienia si w pa-

    r, to mniej wicej rozumiaa. Matka opowiadaa jej o ogniu

    i wodzie, ktre czc si, tworz par, a para wyglda na

    niegron, lecz potrafi obedrze ci ze skry.

    - Jak jin i jang? - zaryzykowaa.

    - Dwoisto natury. Oczywicie, e tak.

    Ruth wzruszya ramionami. Czua si jak oszustka.

    - A ty? - spyta. - Jakie jest twoje ulubione sowo?

    Przybraa kretysk min.

    - Ojej, czy ja wiem, tyle ich jest! Zaraz. Wakacje".

    Wygrana". Poza tym jeszcze gratis". Wyprzeda". Pro-

    mocja". Normalnie.

    Rozemia si, kiedy mwia, wic zrobio jej si przy-

    jemniej.

    - Pytam serio - rzek po chwili. - Jakie?

  • Serio? Zastanowia si, co pierwsze przychodzi jej na

    myl. Same banay: pokj, mio, szczcie. Co te sowa

    mogyby powiedzie o Ruth? e brakuje jej tych wartoci?

    Ze nie ma wyobrani? Wahaa si, czy nie powiedzie

    onomatopeja" - dziki temu sowu wygraa w pitej klasie

    konkurs ortograficzny. Ale onomatopeja" stanowia zlepek

    sylab, w ogle nieprzypominajcy prostych dwikw, jakie

    miaa oznacza. Trach, bum, bach.

    - Jeszcze nie mam ulubionego - owiadczya wreszcie.

    - Chyba za dugo yj ze sw, ebym umiaa myle o

    nich inaczej ni w kategoriach praktycznych.

    - Czym si zajmujesz?

    - Kiedy zajmowaam si komunikacj zbiorow. Potem

    zostaam niezalenym wydawc, a kilka lat temu zaczam

    na wiksz skal wsppracowa przy tworzeniu ksiek,

    gwnie na temat inspiracji i samodoskonalenia. Jak

    poprawi wasne zdrowie, jak lepiej uprawia seks, jak mie

    lepsz dusz i tak dalej.

    - Czyli jeste lekarzem ksiek.

    Ruth spodobao si to okrelenie. Lekarz ksiek. Nigdy

    tak nie powiedziaa o sobie ani o innych. Wikszo ludzi

  • nazywaa j po prostu murzynem, wykonujcym prac za

    kogo.

    - Tak - powiedziaa do Arta. - Chyba rzeczywicie mona

    mnie nazwa lekarzem ksiek. Chocia sama uwaam si za

    kogo w rodzaju tumacza, ktry pomaga ludziom przela na

    papier ich myli. Niektrym ksikom trzeba pomc bardziej

    ni innym.

    - Nigdy nie chciaa napisa wasnej ksiki?

    Zawahaa si. Oczywicie, e tak. Chciaa napisa po-

    wie w stylu Jane Austen, obyczajow, o klasie wyszej,

    powie, ktra nie bdzie miaa nic wsplnego z jej yciem.

    Wiele lat temu marzya o pisaniu opowiada, ktre

    stanowiyby form ucieczki. Mogaby dokona korekt we

    wasnym yciu i sta si kim innym. Mogaby by gdzie

    indziej. W wyobrani moga zmieni wszystko, siebie, matk,

    przeszo. Ale z drugiej strony, myl, e mogaby poprawi

    wasne ycie, przeraaa j, jak gdyby posugujc si tylko

    wyobrani, skazywaa na potpienie wszystko, czego nie

    lubia w sobie i innych. Pisanie, o czym si tylko zechce, byo

    najniebezpieczniejsz form wyraania ycze.

    - Przypuszczam, e wiele osb ma ochot napisa wasn

  • ksik - odpowiedziaa. - Ale chyba lepiej idzie mi

    tumaczenie tego, co maj do powiedzenia inni.

    - Podoba ci si to? Daje satysfakcj?

    - Tak. Na pewno. Pozostaje mi jeszcze duo wolnoci na

    rzeczy, ktre chc robi.

    - Masz szczcie.

    - Owszem - przytakna. - Jasne, e mam szczcie.

    Rozmowa z nim o takich sprawach sprawiaa jej przy-

    jemno. Z Wendy gadaa zwykle o tym, co j irytuje, a nie

    pasjonuje. Narzekay na szerzc si mizogini, chamstwo i

    depresj swoich matek, z Artem natomiast Ruth rozmawiaa

    po to, eby dowiedzie si czego o sobie i o nim. Chcia

    wiedzie, co j inspiruje, czy istnieje rnica midzy jej

    oczekiwaniami a celami, jakie sobie w yciu wyznaczya,

    midzy motywacj a tym, w co wierzy.

    - Rnica? - zapytaa.

    - Pewne rzeczy robisz dla siebie - wyjani. - A pewne

    rzeczy dla innych. Moe to jedno i to samo.

    Dziki tym rozmowom Ruth uwiadomia sobie, e ma

    szczcie, pracujc jako niezaleny redaktor, lekarz ksiek.

    Odkrycie to byo krzepice.

  • Pewnego wieczoru, jakie trzy tygodnie po ich pierw-

    szym spotkaniu, zaczli rozmawia o bardziej osobistych

    sprawach.

    - Naprawd lubi mieszka sama - usyszaa wasny gos.

    Wczeniej przekonaa sam siebie, e tak jest naprawd.

    - A jeeli spotkasz idea partnera?

    - To idea moe mieszka u siebie, a mnie bdzie idealnie

    samej. Przynajmniej nie bdziemy si kci o to, czyj wos

    onowy jest na sitku odpywowym w wannie.

    Art zachichota.

    - Boe! Naprawd mieszkaa z kim, kto narzeka na

    takie rzeczy?

    Ruth parskna wymuszonym miechem, wbijajc

    wzrok w filiank z kaw. To ona na to narzekaa.

    - Mielimy odmienne pogldy na temat czystoci - od-

    rzeka. - Dziki Bogu, e si nie pobralimy. - Poczua, e

    nareszcie mwi prawd, bo wczeniej staraa si zamaskowa

    tymi sowami bl.

    - A wic zamierzalicie si pobra.

    Nigdy nie potrafia si zwierzy nikomu, nawet Wendy, z

    tego, co stao si midzy ni a Paulem Shinnem. Opowiadaa

  • Wendy o rnych cechach Paula, z ktrych powodu nieraz

    miaa ochot od niego odej. Kiedy jej oznajmia, e ze sob

    zerwali, przyjacika wykrzykna:

    - Nareszcie! Brawo!

    Z Artem atwiej byo rozmawia o przeszoci, poniewa

    on do niej nie nalea. By jej koleg z zaj jogi, ktre

    stanowiy mniej wan cz ycia. Nie zna dawnych nadziei

    i lkw Ruth. Potrafia przy nim dokona wiwisekcji

    przeszoci inteligentnie i z dystansem emocjonalnym.

    - Mylelimy o maestwie - powiedziaa. - To cakiem

    normalne, skoro mieszka si razem cztery lata. Ale wiesz co?

    Namitno z czasem sabnie, a rnice pozostaj. Ktrego

    dnia owiadczy mi, e zoy podanie o przeniesienie do

    Nowego Jorku i dosta zgod. - Ruth przypomniaa sobie, jak

    bya wwczas zaskoczona i miaa Paulowi za ze, e nic jej

    wczeniej nie powiedzia.

    Naturalnie, ja mog pracowa wszdzie - mwia mu

    wtedy. Perspektywa przeprowadzki na Manhattan irytowaa

    j, lecz jednoczenie przejmowaa dreszczem emocji. - Ale tu

    mam swoje korzenie, nie wspominajc o tym, e musiaabym

    zostawi matk i przenie si do miasta, gdzie nie mam

  • adnych kontaktw. Dlaczego zawiadamiasz mnie w ostatniej

    chwili?". Pytanie byo retoryczne. Odpowiedzi byo

    niezrczne milczenie Paula.

    - Nie chciaam jecha, on nie nalega - powiedziaa po

    prostu. Staraa si nie patrze na Arta. - Rozstalimy si w

    cywilizowany sposb. Oboje zgodzilimy si, e trzeba y

    dalej, tylko osobno. Okaza si na tyle przyzwoity, e wzi

    win na siebie. Stwierdzi, e by niedojrzay, a ja bardziej

    odpowiedzialna. - Posaa Artowi idiotyczny umiech, jak

    gdyby bya to najbardziej ironiczna uwaga, wygoszona kie-

    dykolwiek pod jej adresem. - Najgorsze byo jednak to, e

    Paul zachowywa si bardzo uprzejmie - krpowa si, e

    musi mi to zrobi. Naturalnie przez cay zeszy rok analizo-

    waam, dlaczego nam nie wyszo, co w nas, co we mnie byo

    nie tak. Rozmylaam o kadej naszej ktni. Mwiam mu,

    e jest lekkomylny, on twierdzi, e w najprostszych spra-

    wach szukam najtrudniejszych rozwiza. Wyrzucaam mu,

    e nigdy nic nie planuje, on mwi, e mam obsesj, ktra

    niemal zabija spontaniczno. Uwaaam, e jest samolubny,

    on dowodzi, e za bardzo si nim przejmuj, a potem

    ualam si nad sob, bo Paul mi za to nie dzikuje. By moe

  • oboje mielimy racj i dlatego nie moglimy by razem.

    Art dotkn jej rki.

    - Moim zdaniem, straci fantastyczn kobiet. Poczua

    ogarniajc j fal wdzicznoci i skrpowania.

    - Naprawd jeste fantastyczna. Jeste szczera i za-

    bawna. Inteligentna, ciekawa wiata.

    - Nie zapomnij doda, e take odpowiedzialna.

    - Co zego jest w odpowiedzialnoci? Chciabym, eby

    wicej ludzi czuo jej brzemi. I wiesz, co jeszcze? Chcesz by

    bezbronna. Moim zdaniem, to ujmujce.

    - O rany.

    - Powanie.

    - Jeste uroczy. Nastpnym razem ja stawiam kaw. -

    Rozemiaa si, kadc do na jego rce. - A ty? Opowiedz

    mi o swoich ukochanych i katastrofach w swoim yciu. Jeste

    z kim?

    - Chwilowo z nikim. Poow ycia mieszkam sam, a

    drug spdzam na zbieraniu zabawek i pieczeniu bueczek z

    marmolad dla swoich dwch crek.

    A to niespodzianka.

    - Adoptowae je?

  • Wyglda na zaskoczonego.

    - To moje dzieci. I mojej byej ony, oczywicie. Byej

    ony? To bdzie trzeci znany jej gej, ktry si oeni.

    - Dawno po lubie si przyznae?

    - Przyznaem? - Zmierzy j zbaraniaym wzrokiem. -

    Chwileczk. Mylisz, e jestem gejem?

    W jednej chwili zrozumiaa wasny bd.

    - Oczywicie, e nie! - zdoaa wykrztusi. - Pytaam, czy

    dawno... przyjechae z Nowego Jorku.

    Rozemia si gono.

    - Cay czas mylaa, e jestem gejem, tak?

    Ruth oblaa si rumiecem. Jak moga to powiedzie?

    - To przez obrczk - przyznaa, wskazujc na zot

    ozdob na jego palcu. - Wikszo gejw, ktrych znam, nosi

    obrczki na prawej rce.

    Zsun obrczk i obejrza j pod wiato.

    - Zrobi j w prezencie lubnym mj najlepszy przyja-

    ciel - rzek Art, powaniejc nagle. - Ernesto, wyjtkowa

    posta. By poet i zotnikiem hobbyst, a zarabia jako

    kierowca limuzyny. Widzisz ten grawerunek? Powiedzia, e

    ma mi przypomina, ile wybojw czyha w yciu, i ebym

  • pamita, co jest midzy nimi. Mio, przyja, nadzieja.

    Przestaem j nosi po naszym rozstaniu z Miriam. Potem

    Ernesto zmar, na raka mzgu. Postanowiem woy

    obrczk, eby mi go przypominaa. By przyjacielem - ale

    nie kochankiem.

    Podsun Ruth obrczk, eby dokadniej si jej przyj-

    rzaa. Wziwszy do rki kawaek zota, stwierdzia, e jest

    ciszy, ni przypuszczaa. Przyoya obrczk do oka, pa-

    trzc przez ni na Arta. By taki agodny. Wcale nie chcia jej

    ocenia. Poczua cinicie serca, ktre sprawio jej bl, lecz

    jednoczenie zapragna mia si i krzycze. Jak moga go

    nie pokocha?

    Odbierajc z pralni ubrania Arta, Ruth zgia duy pa-

    lec u nogi i przypomniaa sobie, e ma zadzwoni do Wendy.

    Pani Scott z modym chopcem, ale szok. Wolaa zaczeka z

    tym, a znajdzie si na parkingu przed sklepem spoywczym,

    poniewa nie chciaa ryzykowa zderzenia czoowego

    podczas rozmowy przez komrk na tak pikantne tematy.

    Ruth i Wendy byy w tym samym wieku. Znay si od

    szstej klasy, ale byway ju czasy, e nie widyway si przez

    kilka lat. Ich przyja krzepa dziki przypadkowym

  • spotkaniom i uporowi Wendy. Nie bya to osoba, ktr Ruth

    sama wybraaby na swoj najblisz przyjacik, mimo to

    cieszyo j, e wytworzya si midzy nimi silna wi. Ruth

    potrzebowaa haaliwoci Wendy, by zrwnoway wasn

    ostrono, bezceremonialnoci Wendy chciaa uleczy

    rezerw, z jak sama traktowaa ludzi.

    - Przesta by tak marud - strofowaa j czsto

    Wendy, albo: - Nie musisz si cigle zachowywa tak

    uprzejmie. Przy tobie czuj si jak ostatnia chamka.

    Wendy odebraa telefon po pierwszym dzwonku.

    - Moesz w to uwierzy? - odezwaa si, jak gdyby nie

    przestawaa tego powtarza od zakoczenia ich ostatniej roz-

    mowy. - A mnie si wydawao, e przesadzia, robic sobie

    lifting twarzy. Wczoraj wieczorem powiedziaa mi, e robi

    to z Patrickiem dwa razy w nocy. Mnie - wyobraasz sobie -

    powiedziaa to wasnej crce, ktr sama kiedy wysaa do

    spowiedzi za to, e spytaam j, skd si bior dzieci.

    Ruth wyobrazia sobie pani Scott, jak zdejmuje swj

    kostium od Chanel, trjdzielne okulary i wysadzany bry-

    lantami krzyyk, a potem bierze w objcia opalonego mo-

    dzieca.

  • - Uprawia seks czciej ode mnie! - wykrzykna Wendy.

    - Nie pamitam ju, kiedy ostatni raz miaam ochot na co

    wicej z Jimem ni sen. Wendy czsto artowaa na temat

    swojego widncego popdu seksualnego. Ruth nie sdzia

    jednak, by przyjacika miaa na myli zupeny brak ochoty.

    Czyby j te to czekao? Rzeczywicie nie byli ju z Artem

    tak namitnymi kochankami jak dawniej. Mniej byo gry

    miosnej, czciej usprawiedliwiali si zmczeniem i atwiej

    to akceptowali. Poruszya palcem u nogi: sprawdzi poziom

    estrogenw. Moe wanie wahania hormonw s powodem

    jej niepokojw? ycie byo wprawdzie dalekie od ideau, ale

    wszystkie kopoty byway raczej mao istotne. I lepiej, eby

    tak zostao. Obiecaa sobie, e bdzie czulsza dla Arta.

    - Rozumiem twoje zdenerwowanie - pocieszya j Ruth.

    - Waciwie bardziej si martwi, ni denerwuj - od-

    para Wendy. - To bardzo dziwne. Im jest starsza, tym cz-

    ciej zachowuje si jak moda dziewczyna. Z jednej strony,

    mwi sobie: wietnie, brawo, mamo. Ale z drugiej, myl: co

    j optao? Mam jej teraz pilnowa i matkowa jej, eby nie

    wpakowaa si w adne kopoty? Wiesz, o co mi chodzi?

    - Z moj matk mam to przez cae ycie - powiedziaa

  • Ruth. I nagle przypomniaa sobie to, co miao by dzi Po

    Dziewite. Matka miaa o czwartej po poudniu wizyt u

    lekarza.

    W cigu zeszego roku Ruth nie przejmowaa si szcze-

    glnie jej zdrowiem. Nie byo powodw do niepokoju:

    LuLing czua si po prostu troch niewyranie. Przez jaki

    czas Ruth wydawao si, e matka jest zmczona, e moe

    traci such albo gorzej rozumie po angielsku. Z waciw

    sobie przezornoci nie wykluczaa te najgorszego - guz

    mzgu, wylew, choroba Alzheimera - wierzc jednoczenie,

    e jeli dopuszcza do siebie takie myli, to na pewno okae si

    to nieprawd. Historia dowodzia, e Ruth zawsze martwia

    si niepotrzebnie. Jednak przed kilkoma tygodniami, gdy

    matka wspomniaa, e umwia si na badanie, Ruth

    obiecaa, e zawiezie j do lekarza.

    Skoczywszy rozmow z Wendy, wysiada z samochodu

    i ruszya do sklepu, pogrona w mylach. Po Dziewite,

    mama. Zacza wylicza na palcach pytania, jakie powinna

    zada lekarzowi. Dziki Bogu, e odzyskaa gos.

    Na stoisku warzywnym Ruth skierowaa si w stron ko-

    sza z rzepami o piknym ksztacie. Kada bya wielkoci

  • jabka, symetryczna i dokadnie wyszorowana, z fioletowymi

    prkami. Wikszo ludzi nie docenia estetyki rzepy,

    mylaa Ruth, wybierajc pi dorodnych sztuk. Uwielbiaa

    te chrupkie warzywa, ktre cudownie wchaniay aromat

    kadego sosu i marynaty, w ktrych je zanurzano. Ruth

    lubia posuszne warzywa. A rzep lubia najbardziej

    pokrojon w due kawaki i zamarynowan w occie z

    papryczkami, cukrem i sol.

    Co roku przed kolacj z okazji wrzeniowego zjazdu ro-

    dzinnego matka robia dwa soje marynowanej ostrej rzepy,

    z ktrych jeden dawaa Ruth. Kiedy Ruth bya ma

    dziewczynk, nazywaa rzep la - la, gorce - gorce". Ssaa

    j i ua, dopki spuchnity jzyk i wargi nie zaczy jej piec

    jak ogie. Teraz te opychaa si ni od czasu do czasu. Miaa

    wiksz ochot na sl czy bl? Gdy rzepy ze soja ubywao,

    Ruth dorzucaa wicej pokrojonych warzyw i szczypt soli i

    zostawiaa jeszcze na kilka dni. Art uwaa, e jej smak jest

    w porzdku w maych dawkach. Dziewczynki natomiast

    twierdziy, e rzepa ma zapach, jakby co puszczao bki w

    lodwce". Czasem Ruth ukradkiem podjadaa j rano,

    rozkoszujc si w ten sposb pocztkiem dnia. Nawet matka

  • uwaaa, e to troch dziwne.

    Matka - Ruth trcia swj serdeczny palec, by przypo-

    mnie sobie o dzisiejszej wizycie u lekarza. O czwartej.

    Musiaa ze wszystkim zdy w krtszym czasie. Popiesznie

    chwycia par jabek Fuji dla Fii, Granny Smith dla Dory i

    Braeburn dla Arta.

    Przy stoisku misnym Ruth zamylia si. Dory nie zje

    niczego, co ma oczy, a Fia od czasu, gdy zobaczya film

    winka z klas" te prbuje by wegetariank. Obie

    dziewczynki robiy wyjtek dla ryb, poniewa owoce morza

    byy niefajne". Kiedy to oznajmiy, Ruth zapytaa je:

    - Jeeli co nie jest fajne, czy to znaczy, e jego ycie jest

    mniej warte? Czy dziewczyna, ktra wygra konkurs

    piknoci, jest lepsza od tej, ktra nie wygra?

    Krzywic si, Fia odpowiedziaa:

    - O czym ty mwisz? Ryby nie wystpuj w konkursach

    piknoci.

    Ruth popchna wzek w stron dziau rybnego. Ma-

    rzya o swoich ulubionych krewetkach w skorupce. Art na

    pewno by ich jednak nie tkn. Twierdzi, e smak kadego

    skorupiaka i miczaka przywodzi na myl przewd pokar-

  • mowy. Zdecydowaa si na chilijskiego okonia.

    - Tego poprosz - powiedziaa do czowieka za lad, lecz

    zaraz zmienia zdanie: - Nie, prosz wikszego.

    Skoro szy razem do lekarza, moga przecie zaprosi

    matk na kolacj. LuLing zawsze narzekaa, e nie lubi

    gotowa tylko dla siebie.

    Ju przy kasie Ruth zobaczya przed sob kobiet, ktra

    braa cae wizanki biaych i brzoskwiniowych tulipanw za

    co najmniej pidziesit dolarw. Ruth zdumiewaa atwo,

    z jak niektrzy kupowali kwiaty, jak gdyby by to towar

    pierwszej potrzeby w rodzaju papieru toaletowego. I do tego

    jeszcze tulipany! Ju po kilku dniach widy i gubiy patki.

    Moe kobieta organizowaa w weekend jakie wane

    przyjcie? Kiedy Ruth kupowaa kwiaty, musiaa przed

    podjciem decyzji oceni pod rnym ktem ich warto.

    Stokrotki byy tanie i urocze, ale miay nieprzyjemn wo.

    Gipswki o drobnych kwiatuszkach kosztoway jeszcze

    mniej, ale jak zauway Gideon, byy to kwiatki w

    najgorszym gucie, typowe dla podstarzaych gejw, ktrzy

    stawiali je na koronkowych serwetkach, odziedziczonych po

    babciach. Tuberozy pachniay wspaniale i stanowiy silny

  • akcent dekoracyjny, ale w tym sklepie byy bardzo drogie,

    prawie cztery dolary za sztuk. Na straganie mona je byo

    kupi ju za dolara. Ruth lubia hortensje w doniczkach.

    Ostatnio zaczy odzyskiwa dawn popularno, a jeli

    pamitao si o regularnym podlewaniu, mogy wytrzyma

    nawet dwa miesice. Sztuczka polegaa na tym, aby tu

    przed mierci ci je i woy do glinianego dzbanka, eby

    wyschy, a potem mona byo nimi ozdobi mieszkanie na

    stae, to znaczy dopki kto taki jak Art ich nie wyrzuci,

    mwic, e i tak s przecie martwe.

    Ruth nie wychowywaa si w domu penym kwiatw. Nie

    pamitaa, by LuLing kiedykolwiek je kupowaa. A do dnia,

    w ktrym z cioci Gal i kuzynkami posza do sklepu

    spoywczego, nie sdzia, by czego jej w yciu brakowao. W

    supermarkecie w Saratodze dziesicioletnia Ruth patrzya,

    jak jej towarzyszki wrzucaj do koszyka wszystko, na co im

    przysza ochota, wszystkie smakoyki, ktrych Ruth nigdy

    nie wolno byo je: mleczko czekoladowe, pczki, gotowe

    mroone dania, lody w waflu, sodkie krwki. Potem

    przystany przy stoisku, gdzie ciocia Gal kupia cite kwiaty,

    rowe re, chocia wcale nikt nie umar ani nie mia

  • urodzin.

    Przypominajc sobie tamte czasy, Ruth postanowia

    jednak zaszale i kupi ma orchide o kwiatach barwy

    koci soniowej. Orchidee wyglday na delikatne rolinki,

    ale najlepiej rozwijay si, kiedy si o nie w ogle nie dbao.

    Wystarczao podla je raz na dziesi dni. Mogy si

    wydawa drogie, lecz kwity sze miesicy i duej, a potem

    przechodziy w okres spoczynku, po ktrym znw w

    zdumiewajcy sposb okryway si nowymi kwiatami. Nigdy

    nie umieray - mona byo liczy, e bd odradza si

    wiecznie. Pod tym wzgldem byy najcenniejsze.

    Wrciwszy do domu, Ruth poukadaa zakupy na swoim

    miejscu, postawia orchide na stole w jadalni i posza do

    Kcika. Lubia myle, e ograniczona przestrze nie -

    ograniczenie pobudza wyobrani. ciany byy tu pomalo-

    wane na czerwono i upstrzone byszczcymi metalicznie

    zotymi plamkami - pomys Wendy. Grne wiato agodzi

    blask lampki na stole, przysonitej bursztynowym kloszem z

    miki. Na czarnych lakierowanych pkach zamiast sojw z

    demem stay encyklopedie i sowniki. Laptop by ustawiony

    na blacie do krojenia, spod ktrego usunito pojemnik na

  • mk, by zrobi miejsce na nogi.

    Usiada przed komputerem i zanim jeszcze dotkna

    klawiszy, poczua si wyczerpana. Co robia dziesi lat te-

    mu? To samo. A co bdzie robia za dziesi lat? To samo.

    Nawet tematy ksiek, ktre pomagaa pisa, nie zmieniay

    si, tylko fachowe sownictwo byo rne. Wzia gboki

    oddech i zadzwonia do nowego klienta, Teda. Jego ksika,

    Duchowo Internetu", traktowaa o etyce tworzonej przez

    kosmiczne cza komputerowe i bya bardzo na czasie, ale

    autor podejrzewa, e mogaby straci aktualno, gdyby

    wydawcy ocigali si z jej publikacj. Mwi o tym w kilku

    pilnych wiadomociach, jakie nagra w cigu weekendu,

    kiedy Ruth bya w Tahoe.

    - Nie mam adnego wpywu na terminy wydania - sta-

    raa si teraz tumaczy Ruth.

    - Przesta myle w kategoriach ogranicze - odrzek. -

    Jeeli jeste wspautork, musisz uwierzy w zasady, o kt-

    rych mwi ksika. Wszystko jest moliwe, dopki dzieje si

    dla dobra wiata. Z jednym wyjtkiem. Trzeba y wy-

    jtkowo. Jeli nie jeste do tego zdolna, moe powinnimy si

    zastanowi, czy jeste odpowiedni do tego przedsiwzicia

  • osob. Pomyl o tym, a jutro porozmawiamy.

    Ruth odoya suchawk. Zamylia si nad tym. Do-

    brem wiata zajmuje si mj agent, mrukna do siebie.

    Ostrzee Gideona, e klient jest natarczywy, i by moe

    bdzie usiowa wpyn na dat wydania. Tym razem po-

    zostanie nieugita. eby speni dania klienta, nie za-

    niedbujc przy tym innych obowizkw, musiaaby praco-

    wa dwadziecia cztery godziny na dob. Pitnacie lat temu

    byaby gotowa to zrobi - w czasach, kiedy palia papierosy i

    uwaaa, e jeli na nic nie ma czasu, to znak, e jest

    potrzebna. Dzi byo ju inaczej. Rozlunij minie,

    upomniaa si w myli. Wzia kolejny gboki oddech i

    wypucia powietrze, spogldajc na pki z ksikami, ktre

    pomoga napisa i zredagowa.

    Kult wolnoci osobistej". Kult wspczucia". Kult

    zazdroci".

    Biologia atrakcyjnoci seksualnej". Fizyka natury

    ludzkiej". Geografia duszy".

    Jin i jang samotnoci". Jin i jang maestwa". Jin i

    jang rozwodu".

    Do najpopularniejszych tytuw naleay: Pokonaj

  • depresj dziki psom", Graj na zwok dla wasnej ko-

    rzyci" oraz Do diaba z win". Ostatnia ksika staa si

    wzbudzajcym liczne kontrowersje bestsellerem. Przeoono

    j nawet na niemiecki i hebrajski.

    Nazwisko Ruth Young" jako wspautorki, jeeli w

    ogle je wymieniano, drukowano na stronie tytuowej ma

    czcionk jako drugie. Po pitnastu latach miaa na swoim

    koncie prawie trzydzieci pi ksiek. Wikszo wczesnych

    zlece dostawaa od klientw zajmujcych si komunikacj

    zbiorow. Pniej Ruth sama si zaja komunikacj w

    ogle, potem problemami komunikacji, wzorcami zachowa,

    problemami emocjonalnymi, zwizkami ciaa z umysem

    oraz przebudzeniem duchowym. Tkwic w tej tematyce do

    dugo, bya wiadkiem ewolucji terminologii fachowej:

    najpierw czakry", potem ch'i, prana", energia witalna",

    sia ycia", sia biomagnetyczna", pola bioenergetyczne"

    i wreszcie znowu czakry". W ksigarniach wikszo

    mdroci jej klientw mona byo znale w dziaach

    literatury popularnej - Poradniki", Lepsze ycie", rda

    inspiracji", New Ag". Ruth wolaaby pracowa przy

    powstawaniu ksiek z dziaw Filozofia", Nauka",

  • Medycyna".

    Czsto sobie powtarzaa, e ksiki, ktre pomagaa

    pisa, na og byy ciekawe, a jeli nie, jej zadanie polegao

    na tym, by je uatrakcyjni. I jeli sama skromnie wyraaa

    si o wasnej roli z pewnym lekcewaeniem, dranio j, gdy

    inni nie traktowali jej powanie. Nawet Art nie rozumia,

    jaka to cika praca. Po czci bya to jednak wina jej, Ruth.

    Chciaa, by inni uwaali, e ma atwe zajcie. Wolaa, eby

    sami si przekonali, z jakim trudem zmienia niepotrzebne

    nikomu mieci w czyste zoto. Oczywicie, nigdy tego nie

    zauwayli. Nie wiedzieli, jak ciko jest stworzy z

    nieskadnych przemyle yw proz, zachowujc si z

    najwysz dyplomacj. Musiaa zapewnia klientw, e

    proste przeformuowanie sw nie sprawi, i ich idee

    przestan by zrozumiae, mdre i wane. Musiaa mie na

    uwadze fakt, e ksiki s dla ich autorw form

    niemiertelnoci, e sowa wydrukowane na papierze bd

    yy duej ni ich ciaa. Po wydaniu nowego poradnika Ruth

    na przyjciach musiaa siedzie cicho, podczas gdy klienci

    zbierali pochway za wspaniae dzieo. Czsto twierdzia, e

    nie potrzebuje podzikowa, by czu satysfakcj z pracy, lecz

  • nie bya do koca szczera. Pragna cho odrobiny uznania, i

    to nie w rodzaju tego, z jakim spotkaa si przed dwoma

    tygodniami na przyjciu z okazji siedemdziesitych sid-

    mych urodzin matki.

    Ciocia Gal i wuj Edmund przyprowadzili swoj przyja-

    cik z Portland, starsz pani w grubych okularach, ktra

    zapytaa Ruth o prac.

    - Jestem wsppracownikiem literackim - powiedziaa

    Ruth.

    - Dlaczego mwisz takie rzeczy? - zbesztaa j LuLing. -

    To le brzmi, jak zdrajca i szpieg.

    Wtedy ciocia Gal wyjania autorytatywnie:

    - Ruth jest wspautork ksiek, jedn z najlepszych w

    tej brany. Znasz takie ksiki, gdzie na okadce jest dopisek

    opowiedziane przez autora" - i tu nazwisko? To wanie

    robi Ruth - ludzie opowiadaj jej swoje historie, a ona

    zapisuje je dokadnie sowo po sowie. - Ruth nie zdya

    sprostowa sw ciotki.

    - Tak jak stenografki sdowe - powiedziaa starsza pani.

    - Podobno musz by bardzo szybkie i dokadne. Przesza

    pani specjalne szkolenie?

  • Zanim Ruth otworzya usta, by odpowiedzie, ciocia Gal

    zaszczebiotaa:

    - Ruthie, powinna opowiedzie moj histori! Jest

    pasjonujca, na dodatek zupenie prawdziwa. Tylko nie

    wiem, czy bdziesz moga nady. Bardzo szybko mwi!

    Nagle wtrcia si LuLing:

    - Nie tylko pisze, duo pracy! - Ruth poczua wdzicz-

    no za t nieoczekiwan obron, dopki matka nie dodaa: -

    Poprawia te bdy!

    Ruth uniosa wzrok znad notatek sporzdzonych po

    konferencji telefonicznej z autorem Duchowoci Internetu"

    i wyliczya sobie w mylach dobre strony swojego zajcia.

    Pracuje w domu, niele zarabia i zyskuje uznanie

    przynajmniej w oczach wydawcw oraz ludzi od public

    relations, ktrzy dzwonili do niej z mnstwem pyta, gdy

    umawiali autorw na wywiady radiowe. Miaa zawsze

    mnstwo pracy w przeciwiestwie do niektrych niezale-

    nych pisarzy, ktrzy wciekali si, gdy mieli na warsztacie

    kilka pilnych rzeczy naraz.

    - Tyle pracy, sukces - mwia ostatnio matka, kiedy Ruth

    powiedziaa jej, e nie znajdzie czasu, eby si z ni

  • zobaczy. - Nie ma wolnej chwili - dodaa LuLing - za kad

    minut trzeba paci. Ile mam da, pi, dziesi dolarw,

    eby przysza do mnie?

    Prawda bya taka, e Ruth w swoim przekonaniu nie

    miaa zbyt duo wolnego czasu. Wolny czas by najcenniej-

    szy, by robi to, co si najbardziej lubi, lub przynajmniej

    eby na chwil zwolni i przypomnie sobie, dlaczego ycie

    warte jest takiej gonitwy i co naprawd daje szczcie. Jej

    wolny czas zwykle poeray sprawy, ktre w danej chwili

    wydaway si najpilniejsze, a pniej okazyway si

    niepotrzebne. Wendy mwia to samo:

    - Pojcie wolnego czasu ju nie istnieje. Trzeba go za-

    planowa, okrelajc warto kadej chwili w dolarach.

    Jeste pod cig presj, eby zna warto odpoczynku,

    relaksu i wizyt w restauracjach, do ktrych trudno si do-

    sta.

    Usyszawszy to, Ruth przestaa si drczy ogranicze-

    niami czasowymi. To nie jej wina, e nie ma czasu, eby robi

    to, co jest konieczne. Problem dotyczy wszystkich. Ale

    sprbuj to wytumaczy matce.

    Wycigna notatki dotyczce sidmego rozdziau

  • ostatniej ksiki Agapi Agnos, Prostowanie krzywych drg

    dziecka", po czym wykrcia numer autorki. Ruth naleaa

    do niewielu osb, ktre wiedziay, e Agnos naprawd

    nazywa si Doris DeMatteo i wybraa taki pseudonim,

    poniewa agapi oznacza mio", a agnos odnosi si do

    niewiedzy, lecz ona przyja na swj uytek inn definicj - -

    znaczenie. Tak wanie podpisywaa wasne ksiki Mio i

    Niewinno, Agapi Agnos". Ruth lubia z ni pracowa.

    Mimo e Agapi bya psychiatr, czowiek nie czu si przy

    niej oniemielony. Wiedziaa, e jej urok polega przede

    wszystkim na sztuczkach (la Zsa Zsa Gabor, specyficznym

    akcencie, zalotnoci i inteligencji, ktr skrzy si kady jej

    wywiad w radiu czy telewizji.

    W rozmowie telefonicznej Ruth omwia rozdzia o pi-

    ciu zakazach i dziesiciu nakazach dla zaangaowanych

    rodzicw.

    - Kochana - mwia Agapi. - Dlaczego taka lista zawsze

    ma liczy pi i dziesi pozycji? Nie zawsze mog si

    ograniczy to okrgych liczb.

    - Ludziom po prostu atwiej zapamita rzeczy w zbio-

    rach po pi i dziesi - odrzeka Ruth. - Czytaam na ten

  • temat jak prac. - Prawda, e czytaa? - Pewnie ma to co

    wsplnego z liczeniem na palcach.

    - Rzeczywicie, to ma sens, moja droga! Wiedziaam, e

    musi by jaki powd.

    Odoywszy suchawk, Ruth zabraa si do rozdziau

    zatytuowanego adne dziecko nie jest wysp". Wczya

    tam z nagraniem rozmowy z Agapi.

    - ...Jedno z rodzicw, rozmylnie lub nie, narzuca ma-

    emu dziecku kosmologi... - Agapi zrobia pauz. - Chcesz

    co powiedzie?

    Jaki moga nada sygna, dziki ktremu Agapi si do-

    mylia, e ona chce doda jak myl? Ruth rzadko komu

    przerywaa.

    - Powinnymy tu zdefiniowa termin kosmologia" -

    usyszaa wasny gos. - Moe damy przypis. Nie chcemy

    chyba, eby ludzie myleli, e jest mowa o kosmetyce albo

    astrologii.

    - Tak, tak, dobra uwaga, moja droga. Kosmologia,

    sprawdmy... to, w co wierzymy, podwiadomie lub otwarcie

    i bezgranicznie, na temat dziaania wszechwiata - chcesz co

    doda?

  • - Czytelnicy pomyl, e chodzi o planety czy teori

    Wielkiego Wybuchu.

    - Jeste taka cyniczna! No dobrze, sama sformuuj to

    wyjanienie, ale wspomnij co na temat, jak kady znajduje

    swoje miejsce w rodzinie, spoeczestwie, rodowisku, z

    jakim si kontaktuje. Napisz o tych rozmaitych rolach i o

    tym, jak, zdaniem ludzi, ich nabywamy - czy decyduje

    przeznaczenie, fatum, szczcie, przypadek, wasna

    determinacja, no wiesz, i tak dalej, i tak dalej. Aha, Ruth,

    moja zota, napisz to licznie i zrozumiale.

    - Nie ma sprawy.

    - Dobrze, zamy wic, e wszyscy rozumiej, co to ko-

    smologia. Dalej mwimy, e rodzice poprzez swoje zacho-

    wanie, reakcje na codzienne zdarzenia, czsto przyziemne,

    przekazuj dzieciom t kosmologi. Zdaje mi si, e troch

    nie nadasz.

    - Przykady przyziemnych zdarze.

    - Dajmy na to, posiki. By moe obiad zawsze podaje si

    o szstej, a mama drobiazgowo wszystko planuje, obiad jest

    pewnym obrzdem, ale nic si nie dzieje, adnej rozmowy,

    chyba e ktnia. Albo posiki jada si na apu - capu, o

  • rnych porach. Dziecko moe wic dorasta w przekonaniu,

    e albo dzie i noc s przewidywalne, cho nie zawsze

    przyjemne, albo e wiat jest chaotyczny, szalony, czy

    rozwija si w niekontrolowany sposb. Niektre dzieci radz

    sobie doskonale, bez wzgldu na wczesne dowiadczenia. Z

    innych natomiast wyrastaj doroli, ktrzy przez cae ycie

    wymagaj bardzo, bardzo drogiej psychoterapii.

    Ruth suchaa nagranego na tam miechu. Sama nie

    chodzia do terapeuty, w przeciwiestwie do Wendy. Pra-

    cujc z wieloma terapeutami, stwierdzia, e s normalnymi,

    penymi sabostek ludmi, ktrzy czsto sami potrzebuj

    pomocy. Wendy cenia sobie wiadomo, e profesjonalista

    powica tylko jej osobie dwie godzinne sesje w tygodniu,

    Ruth natomiast nie potrafiaby uzasadni pacenia piciuset

    dolarw za godzin suchania samej siebie. Wendy czsto

    mwia, e przyjacika powinna si skonsultowa z

    analitykiem w sprawie swojej obsesji liczenia wszystkiego.

    Ruth liczenie wydawao si jednak praktyczne, nie

    obsesyjne; pomagao zapamitywa, wcale nie suyo

    odpdzaniu adnych zabobonnych lkw.

    - Ruth, kochana - cign gos Agapi z tamy. - Moesz

  • zerkn do teczki z napisem Fascynujce przypadki" i

    wybra stosowne przykady do tego rozdziau?

    - Dobrze. Zastanawiaam si, czy nie wczy te czci

    na temat kosmologii narzucanej przez telewizj jako

    sztucznego opiekuna. Proponuj, bo mgby to by punkt

    odniesienia w wywiadach radiowych i telewizyjnych.

    - Tak, tak, wspaniale! Jakie programy masz na myli?

    - Zaczniemy od tych z lat pidziesitych, wiesz,

    Howdy Doody", Klub Myszki Mickey" a do

    Simpsonw" i Miasteczka South Park"...

    - Nie, moja droga, pytam, w jakich programach ja mo-

    gabym wystpi. Szedziesit minut", Dzi", Charlie

    Ros"... och, bardzo bym chciaa si tam pokaza, ten facet

    jest taki seksowny...

    Ruth zacza szkicowa na podstawie notatek. Bez wt-

    pienia Agapi zadzwoni do niej wieczorem, eby spyta, co

    napisaa. Ruth podejrzewaa, e jest jedyn pisark w tej

    brany, ktra sdzi, e wyznaczony termin to konkretna

    data.

  • O jedenastej odezwa si brzczyk zegarka. Ruth do-

    tkna palca: Po sme, zadzwoni do Gideona. Kiedy si

    odezwa, zacza go naciska w sprawie autora Duchowoci

    Internetu".

    - Ted chce, ebym odoya wszystko na bok i zaja si

    jego projektem jako najpilniejszym. Kiedy bardzo stanowczo

    powiedziaam mu, e nie mog tego zrobi, da mi

    niedwuznacznie do zrozumienia, e moe mnie zastpi kim

    innym. Szczerze mwic, wolaabym, eby mnie zwolni -

    powiedziaa Ruth. Spodziewaa si usysze odmow.

    - Nie zwolni ci - odpar Gideon. - Zamiesz si jak

    zwykle. Prawdopodobnie pod koniec tygodnia zaczniesz

    wydzwania do Harper San Francisco i przekonywa ich,

    eby zmienili plany wydawnicze.

    - Dlaczego tak twierdzisz?

    - Spjrz prawdzie w oczy, skarbie, jeste bardzo

    uczynna. Chtnie si sprysz. Poza tym masz talent i

    potrafisz wmwi kademu palantowi, e jest najlepszy w

    tym, co robi.

    - Uwaaj - rzeka Ruth. - Opisujesz przymioty dziwki.

    - Ale to prawda. Jeste wymarzonym wsppracowni-

  • kiem - cign Gideon. - Suchasz tych bredni klientw, a ci,

    nie przejmujc si niczym, robi z tob, co chc. Jeste

    atwym celem.

    Dlaczego Art tego nie syszy? Ruth miaa ochot za-

    triumfowa: Widzisz, innym wcale si nie wydaje, e jestem

    trudna". Po chwili zrozumiaa, e - zdaniem Gideona - jest

    po prostu oferm. Ruth zdawao si jednak, e prawda

    wyglda inaczej. Znaa granice swoich moliwoci, ale nie

    naleaa do osb skonnych walczy o sprawy, ktre

    ostatecznie nie okazyway si a tak wane. Nie rozumiaa

    ludzi, ktrzy znajdowali przyjemno w ktni i przekona-

    niu, e zawsze maj racj. Jej matka taka bya i co jej z tego

    przyszo? Same nieszczcia, niezadowolenie i zo. Wedug

    kosmologii matki, cay wiat sprzysig si przeciw niej i nikt

    nie jest w stanie tego zmieni, poniewa kltwy nie mona

    pokona.

    Lecz Ruth miaa wraenie, e LuLing wdaje si w

    sprzeczki przede wszystkim z powodu swojej kiepskiej

    angielszczyzny. Nie rozumiaa innych albo inni nie rozumieli

    jej. Ruth zawsze uwaaa, e wanie ona cierpi z tego

    powodu. Ironia sytuacji polegaa na tym, e matka bya

  • dumna, e sama nauczya si angielskiego - chropawej mowy,

    ktr przyswoia sobie w Chinach i Hongkongu. Od

    przyjazdu do Stanw Zjednoczonych pidziesit lat temu

    ani nie poprawia wymowy, ani nie wzbogacia sownictwa.

    Jej siostra, GaoLing, przyjechaa do Stanw mniej wicej w

    tym samym czasie, ale jej angielski by niemal perfekcyjny.

    Potrafia rozmawia o rnicach midzy krynolin a

    organdyn, nazwa swoje ulubione drzewa: db, klon,

    gingko, sosna. Dla LuLing tkaniny dzieliy si na kategorie

    z