of 11/11
Gazetka przedszkolna : Grudzień 2013 r. Co w numerze: List od nauczycielki Wszystkim przedszkolakom, rodzicom Jakie ubrania do przedszkola? Czytamy z mama i tatą nauczycielom i pracownikom Przedszkola Boże Narodzenie Samorządowego w Józefowie nad Wisłą Kącik kulinarny najserdeczniejsze życzenia bożonarodzeniowe: Legenda o choince Niech Boża Dziecina w stajence zrodzona Ciekawostki o św. Mikołaju obdarzy miłością wszystkich dookoła. Coś dla najmłodszych Niechaj w ten świąteczny, wspaniały czas radość i pokój zagości w każdym z Was. Niech promienie noworocznej gwiazdki oświetlają mroki Nowego Roku 2014, napełniając szczęściem i pomyślnością. Życzą członkowie redakcji „Figielka” „Jest taki dzień” 1.Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy, Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory. Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich, Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski. Ref. Niebo ziemi, niebu ziemia Wszyscy wszystkim ślą życzenia, Drzewa ptakom, ptaki drzewom, Tchnienie wiatru płatkom śniegu. 2.Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku, Dzień zwykły dzień, który liczy się od zmroku. Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem, Dzień piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze. Ref. Niebo ziemi, niebu ziemia Wszyscy wszystkim ślą życzenia, A gdy wszyscy usną wreszcie Noc igliwia zapach niesie.

Gazetka przedszkolna : Grudzień 2013 r.appdata.przedszkolowo.pl/publications/news/97d0583f... · 2013-12-16 · List od nauczycielki Wszystkim przedszkolakom, rodzicom Jakie ubrania

  • View
    0

  • Download
    0

Embed Size (px)

Text of Gazetka przedszkolna : Grudzień 2013 r.appdata.przedszkolowo.pl/publications/news/97d0583f... ·...

  • Gazetka przedszkolna : Grudzień 2013 r.

    Co w numerze:

    List od nauczycielki Wszystkim przedszkolakom, rodzicom

    Jakie ubrania do przedszkola?

    Czytamy z mama i tatą nauczycielom i pracownikom Przedszkola

    Boże Narodzenie Samorządowego w Józefowie nad Wisłą

    Kącik kulinarny najserdeczniejsze życzenia bożonarodzeniowe:

    Legenda o choince Niech Boża Dziecina w stajence zrodzona

    Ciekawostki o św. Mikołaju obdarzy miłością wszystkich dookoła. Coś dla najmłodszych Niechaj w ten świąteczny, wspaniały czas

    radość i pokój zagości w każdym z Was.

    Niech promienie noworocznej gwiazdki

    oświetlają mroki Nowego Roku 2014,

    napełniając szczęściem i pomyślnością.

    Życzą członkowie redakcji „Figielka”

    „Jest taki dzień”

    1.Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy,

    Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.

    Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich,

    Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski.

    Ref. Niebo ziemi, niebu ziemia

    Wszyscy wszystkim ślą życzenia,

    Drzewa ptakom, ptaki drzewom,

    Tchnienie wiatru płatkom śniegu.

    2.Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku,

    Dzień zwykły dzień, który liczy się od zmroku.

    Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem,

    Dzień piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze.

    Ref. Niebo ziemi, niebu ziemia

    Wszyscy wszystkim ślą życzenia,

    A gdy wszyscy usną wreszcie

    Noc igliwia zapach niesie.

    javascript:void(0)

  • Tak naprawdę to nie jest list. To garść próśb, pod którymi niejedna nauczycielka by się podpisała.

    Znalazłam go w miesięczniku Rodzice 09/08, a jego autorką jest pani psycholog Anna Łukaszewicz.

    Typowy przedszkolny poranek: sznur rodziców odprowadza swoje dzieci. Gdy maluchy zakładają kapcie,

    mamy i tatusiowie ustawiają się w ogonku do pań przedszkolanek, by przekazać swe prośby i uwagi.

    „Proszę dopilnować, aby zjadła całą zupkę” – prosi mama Ani. „Proszę nie nalegać, gdyby nie chciał jeść

    zupki” – rzuca w biegu tata Aleksa. „Dobrze, będziemy pamiętać” – cierpliwie odpowiadają

    wychowawczynie, usiłując zapamiętać wszystkie rodzicielskie prośby. Pewnie same chciałyby prosić

    mamę Ani, Aleksa i innych smyków o kilka rzeczy, które bardzo ułatwiłyby im pracę – czyli pomogły

    lepiej opiekować się maluchami. Niestety, one widzą się z nimi w przelocie i często nie wystarcza czasu

    na dłuższą rozmowę.

    Drodzy rodzice, pozwólmy więc dziś im się wypowiedzieć.

    Przychodźcie do przedszkola punktualnie. Dzieci łatwo się rozpraszają – trudno mi zacząć

    zajęcia, gdy co chwilę ktoś puka do drzwi.

    Żegnajcie się z dzieckiem serdecznie i krótko. Nawet jeśli kapnie mu łezka przy rozstaniu,

    wasz spokój i zdecydowanie dodadzą smykowi otuchy, a mnie łatwiej będzie wciągnąć go w wir

    przedszkolnych zajęć.

    Ustalajcie z maluchem, kiedy po niego przyjdziecie. I koniecznie dotrzymujcie umowy. Jeśli

    zdarzy się coś nieprzewidzianego, powiadomcie mnie telefonicznie o spóźnieniu, a ja wytłumaczę

    dziecku, że mama odbierze je trochę później. Przykro mi patrzeć na rozczarowanie i niepokój

    maluchów, gdy ustalona pora przyjścia rodziców już minęła.

    Rozmawiajcie w domu z waszą pociechą o ważnych wydarzeniach przedszkolnych, np. jakimś

    problemie między dziećmi, spodziewanym odejściu wychowawczyni czy przyjściu nowej pani. Malec ma

    na pewno wiele myśli i uczuć związanych z tym, co się dzieje w przedszkolu, chciałby się nimi podzielić,

    a ja nie zawsze mam możliwość, by go spokojnie wysłuchać. Tym bardziej, że o niektórych swoich

    przeżyciach dziecko ma odwagę powiedzieć tylko mamie lub tacie.

    Proszę: nie podważajcie mojego autorytetu! Może się zdarzyć, że nie będziecie akceptować

    jakichś moich decyzji czy pomysłów. Porozmawiajcie o tym ze mną, przedyskutujmy razem daną kwestię.

    Ale nie krytykujcie mnie przy dzieciach. Gdy malec słyszy, że: „Pani ma dziwaczne pomysły” lub „Pani nie

    ma racji”, traci do mnie zaufanie i nie czuje się w przedszkolu bezpiecznie. Moje polecenia wykonuje

    z ociąganiem, jakby zastanawiał się, czy aby i tym razem pani przedszkolanka się nie myli. Możecie sobie

    wyobrazić, jak ciężko się mi wtedy pracuje.

    Mówcie mi o wszystkich problemach malucha, np. kłopotach w waszej rodzinie, zdarzeniach,

    które mogą mieć wpływ na jego samopoczucie i zachowanie. Jeśli są to sprawy, o których nie chcecie

    lub nie możecie otwarcie rozmawiać, powiedzcie ogólnie, np.: „Mamy teraz sporo stresów, myślę, że Ania

    też to przeżywa”. Taka informacja pozwoli mi dużo lepiej zrozumieć wasze dziecko (jego ewentualną

    nerwowość, wycofanie itp.) i lepiej się nim opiekować.

    Miejcie dla mnie chociaż trochę wyrozumiałości. Opieka nad całą gromadką maluchów przez

    kilka godzin dziennie pochłania mnóstwo uwagi i energii – domyślacie się pewnie, jak czasem jestem

    zmęczona. Wybaczcie więc, jeśli od czasu do czasu zdarzy się mi zachować nie dość delikatnie czy

    mądrze wobec waszego dziecka. Zwykle po fakcie sama wiem, że zrobiłam błąd i jest mi po prostu głupio.

    Aha, kiedy zwracacie mi uwagę, że źle postąpiłam, róbcie to rzeczowo i spokojnie oraz co najważniejsze

    – nigdy przy waszych czy innych dzieciach.

    Dziękuję!

    Materiały internetowe.

  • Jakie ubrania do przedszkola?

    Jak ubrać dziecko do przedszkola? Kierować się raczej modą, czy tylko i wyłącznie

    wygodą? I co zrobić, kiedy pogoda jest zmienna? Jak ubierać przedszkolaka, by co

    chwila nie zapadał na przeziębienia?

    Modnie, czy wygodnie?

    Posyłając dziecko do przedszkola, szczególną uwagę zwracamy na plan zajęć, zabawy

    edukacyjne, posiłki. Zdecydowanie mniejszą rolę odgrywa strój. Ten, pomijając fakt, że

    powinien być wygodny, musi również być odpowiednio skomponowany. W tej kwestii

    nauczycielki przedszkolaków dostrzegają dwa problemy: dziecko ubrane za ładnie i dziecko

    ubrane niewygodnie. Nie ma niczego gorszego, jak obawa malucha, że pobrudzi ładną czy

    kosztowną odzież. Jeśli decydujemy się na piękny strój, to zgadzamy się, że dziecko go

    poplami czy nawet podrze, co zdarza się nie tak rzadko. Bardzo lubię widok dziecka

    odbieranego z przedszkola po całym dniu, kiedy na jego ubraniu widać „ślady aktywności”.

    Wtedy wiemy, że bez skrępowania brało udział w zabawach i pracach, np. plastycznych, że się

    napracowało – i to solidnie. Na wszelkiego typu zajęciach aktywizujących twórczo, uczących

    myślenia, rozwiązywania problemów (malowanie, rysowanie, budowanie), ostatnią rzeczą,

    o jakiej dziecko powinno myśleć, jest strój. Nawet jeśli farba znajdzie się na bluzce, a tusz

    z pisaka na rajstopkach, dziecko nie zasługuje na to, by robić z tego tragedię.

    Przedszkolaki warto więc ubierać przede wszystkim praktycznie. Łatwe w pielęgnacji

    i wygodne ubranie gwarantuje dziecku swobodę ruchu i brak obawy przed zniszczeniem czy

    ubrudzeniem eleganckiego stroju. Wygodny, praktyczny i łatwy w czyszczeniu strój ważny

    jest przede wszystkim w przypadku młodszych dzieci, które często się brudzą: podczas

    posiłków, prac plastycznych czy zabaw na świeżym powietrzu, które bawią się aktywnie,

    przepychają, upadają czy spędzają czas na dywanie. Pamiętajmy zatem: przy wyborze ubranka

    kierujmy się przede wszystkim wygodą naszego dziecka. Wygoda i swoboda ruchu są niezwykle

    ważne, np. podczas prób samodzielnego korzystania z toalety czy jedzenia obiadu z innymi

    dziećmi. Rodzicom praktyczne ubieranie dziecka zaoszczędzi stresu i pracy w przypadku

    zabrudzenia stroju. Pamiętajmy również o tym, że dzieci w przedszkolu uczą się

    samodzielności w ubieraniu się. Nie utrudniajmy zatem im tej nauki, przez zakładanie

    fikuśnych strojów – trudnych do samodzielnego nałożenia i zapięcia.

    Strój przedszkolny powinien być nie tylko wygodny, ale także łatwy do zdjęcia

    i założenia przez dziecko:

    koszulka powinna mieć na tyle szeroki dekolt, aby maluch mógł ją bez problemu zdjąć

    i założyć,

    bluzka, bluza lub sweterek powinny być rozpinane (np. na suwak), dzieci często mają

    kłopot z zakładaniem ich przez głowę,

    spodenki i spódniczki powinny być na gumce – to lepsze rozwiązanie niż guziki, suwak,

    pasek czy szelki,

    legginsy lub rajstopki bez stóp są znacznie łatwiejsze do założenia dla małych rączek,

    niż zwykłe rajstopy,

    skarpetki powinny mieć odpowiednio ścisłą gumkę wokół kostki: nie za mocną, aby nie

    obciskały, i nie za luźną, aby się nie zsuwały,

  • kapcie i buciki powinny być w odpowiednim rozmiarze (nie za małe, nie za duże), zapinane

    na rzepy lub ewentualnie wsuwane: suwaki i sznurówki będą trudnością dla niewprawnych

    paluszków, sukienki, kamizelki lub koszule na guziki oraz kombinezony to ubrania mniej komfortowe

    w noszeniu i trudne do zdjęcia i/lub założenia, ubrania dla malucha powinny być uszyte z naturalnych, przepuszczalnych materiałów,

    takich jak bawełna lub len, dobrze, aby były przyjemne w dotyku – zwłaszcza młodszemu

    dziecku miękki materiał zapewni większe poczucie bezpieczeństwa, kolory nie powinny być zbyt jaskrawe, aby zbyt mocno nie pobudzały malucha, białe

    ubrania to kiepski wybór (szybko się brudzą), podobnie jak ciemne: czarny,

    ciemnogranatowy czy brązowy – bez połączenia z innymi kolorami – mogą być

    przytłaczające, większość dzieci ma swoje ulubione desenie lub wzory: paski, kwiatki, zwierzątka czy

    postacie z bajek, pozwólmy założyć maluchowi to, co lubi najbardziej.

    Na spacer z przedszkolakiem. Koniecznie na cebulkę!

    Pamiętajmy, że dzieci między 3 a 6 rokiem życia powinny spacerować w każdą pogodę,

    z wyjątkiem ulewnego deszczu i temperatury poniżej minus 11. W przypadku dzieci w tym

    wieku także doskonale sprawdza się ubieranie na cebulkę. Przedszkolaki rozpiera energia.

    Dlatego podczas spaceru trudno utrzymać je przez dłuższy czas w jednym miejscu. Za ciepło

    ubrane, biegając i skacząc błyskawicznie się spocą, a kiedy zrobi im się gorąco, natychmiast

    zrzucą część odzienia. Wystarczy taka zmiana temperatur i przeziębienie gotowe. Dlatego

    pilnujmy, aby nie ubrać malucha za ciepło. Ustalmy też z nim już przed wyjściem, że jeśli

    będzie mu gorąco, może lekko rozpiąć kurtkę, ale nie wolno mu zdjąć szalika i czapki.

    Pamiętajmy jednak, że ruch jest dla naszych dzieci niezwykle ważny i pozwólmy im się

    wyszaleć.

    Ubierając dziecko na jesienną, zimowa wyprawę, czy też do przedszkola pamiętajmy

    o tym, aby malca nie przegrzewać. Jesienią ubierzmy go na tzw. „cebulkę” – w lekką kurtkę lub

    pikowaną kamizelkę, która ogrzeje plecy, a kiedy wyjdzie słońce i zrobi się ciepło, łatwo będzie

    ją zdjąć. Zwróćmy uwagę na to, by bluzeczki i koszulki, które zakładamy pod spód nie były za

    krótkie. Dobrze jest, jeśli bluzeczkę można swobodnie schować do spodni czy rajstopek. Do

    przedszkola ubierajmy malucha również warstwami.

    Czemu lepiej ubierać się na cebulę niż włożyć jeden gruby strój? Ponieważ 2-3 warstwy

    bardziej grzeją. Pomiędzy nimi znajduje się powietrze, a gdy jest ono nieruchome, stanowi

    świetny izolator. Zimą pierwsza warstwa to ciepłe majtki, podkoszulek i rajstopy. Rękawy

    i nogawki nie mogą obciskać kończyn, ponieważ, po pierwsze, hamuje się krążenie i ciało nie

    może się samo rozgrzewać, a po drugie, ubranie ściśle przylegające do skóry nie pozostawia

    miejsca na izolujące powietrze.

    Drugą warstwę stanowi ubranie „dzienne”, czyli to, co dziecko ma na sobie

    w domu. Warto zdecydować się na golf czy zapinany na guzik kołnierzyk. Istotne są też długi

  • rękaw (w dzianinowych bluzach i swetrach oraz zapinanych na guziki koszulach i bluzkach)

    oraz dopasowanie w pasie. Spodnie czy spódniczka powinny mieć wciągniętą gumkę, muszą

    mieć odpowiednio szerokie nogawki. (niezbyt szerokie, bo wewnątrz będzie hulał wiatr i nie za

    wąskie, żeby pod spód zmieściły się rajstopy i bielizna). Wybierając dla dziecka zimowe

    ciuszki, warto zwrócić uwagę na materiał, z jakiego są wykonane. Lepiej sprawdzą się materiały

    grubsze i puszyste, np. flanela, dzianina, sztruks czy dżins, niż cienkie i śliskie. Nie

    zapomnijmy też o ciepłych skarpetach. Buty powinny mieć niewielki płaski obcas, który ochroni

    stopę przed zimnem.

    W trzeciej warstwie uwzględniamy kaptur, podwatowaną kurtkę albo płaszczyk

    z flanelową czy futrzaną podszewką. Kurtka i płaszcz powinny być odpowiednio długie. Nie

    mogą sięgać tylko do pasa, lepiej, żeby zakrywały też pupę. Doskonale sprawdzają się dwie

    rzeczy: dodatkowy mankiet w rękawie, który nie wpuszcza do środka powietrza oraz ściągacz

    czy troczki do przewiązania w pasie, ponieważ utrzymują ubranie bliżej ciała.

    Ciało dziecka wychładza się szybciej, gdy jest mokre. Latem to korzystne zjawisko, lecz

    zimą z pewnością nie. Maluch może się zmoczyć na dwa sposoby: gdy zadziałają czynniki

    pogodowe (spadnie deszcz, śnieg, brzdąc przewróci się do kałuży itp.) albo dziecko się spoci.

    Na śnieg czy deszcz obowiązkowo wkładamy wodoodporne buty. Kurtki i rękawiczki powinny

    być raczej przeciwdeszczowe, aby skóra oddychała. Inaczej przemoczy je od środka parujący

    pot. Przez cały rok nie należy zapominać o bezpieczeństwie dziecka. W związku z tym lepiej

    wystrzegać się za luźnych ubrań, za długich nogawek oraz rękawów, wielkich, wystających

    kieszeni.

    Czytamy z Mamą i Tatą:

    Mama myć zaczyna, Tatuś będzie czyścił Przy tym wcale się

    nie zmęczy bo go wyręczy. Mój i ja mamy gorzej.

    Nam nikt sprzątnąć nie pomoże.

    Sam pozbieram więc zabawki, żeby włożyć je do .

  • BOŻE NARODZENIE

    Pierwsza wzmianka o Bożym Narodzeniu pochodzi z 354 roku,

    a zamieszcza ją rzymski kalendarz. Różne były w przeszłości terminy

    obchodów świąt Bożego Narodzenia. Świętowano w styczniu, marcu, kwietniu,

    a nawet w maju. Ostatecznie wybrano datę 25 grudnia - dzień przesilenia zimowego.

    W Polsce wieczerza wigilijna rozpoczyna się po zapadnięciu zmroku, gdy na niebie pojawia

    się pierwsza gwiazda. Wtedy cała rodzina gromadzi się w jednym pokoju, przy stole nakrytym

    białym obrusem. Pod nim rozłożone jest siano. W tym dniu wspomina się wszystkich, którzy nie

    mogą być z nami. To z myślą o zmarłych i o każdym, kto nie ma gdzie spędzić tego wieczoru,

    leży na stole dodatkowe, puste nakrycie.

    W Wielkiej Brytanii wigilijny posiłek zaczyna się w południe w ścisłym gronie rodzinnym.

    Obiad, bo trudno tu mówić o wieczerzy, składa się z pieczonego indyka i " płonącego puddingu".

    Wieczorem w Wigilię angielskie dzieci wywieszają swoje pończochy za drzwi, by nazajutrz

    rano odnaleźć je wypełnione prezentami. Tu narodził się zwyczaj pocałunków pod jemiołą

    wiszącą u sufitu. Taki pocałunek przynosi szczęście i spełnienie życzeń. Londyn jest ojczyzną

    pierwszych kartek z życzeniami. W 1846 roku Jon Horsley z Anglii zaprojektował pierwszą

    kartkę świąteczną z napisem "Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego

    Roku".

    W Niemczech "Boże Narodzenie" obejmuje trzy dni. W Wigilię w chrześcijańskich

    rodzinach przed lub po uczestnictwie w Mszy Świętej zapala się świece na choince i wtedy

    rozpoczyna się "gwiazdka" tzw. "Bescherung". Śpiewa się lub słucha się kolęd i członkowie

    rodziny obdarowują się wzajemnie prezentami.

    We Francji świąteczną atmosferę wyczuwa się już na kilka tygodni przed Bożym

    Narodzeniem. Francuzi wręczają sobie ręcznie robione kartki świąteczne oraz kupują

    prezenty. We Francji, w przeciwieństwie do Polski, nie ma Wigilii. Francuzi biorą udział we

    mszy, a 25 grudnia siadają do wspólnego obiadu. We Francji dzieci wierzą, że to mały Jezus

    przynosi im prezenty, które w wigilijną noc wkłada do bucików ustawionych przy kominku.

    We współczesnej Rosji bardziej uroczyście, niż Boże Narodzenie, świętowana jest noc z 31

    grudnia na 1 stycznia. To czas prezentów, które w Rosji przynoszą Dziadek Mróz i jego

    wnuczka Śnieżynka. Boże Narodzenie jest obchodzone po świętach Nowego Roku, 7 stycznia.

    Święta Bożego Narodzenia w Stanach Zjednoczonych - choć raczej właściwie należałoby

    użyć zwrotu święto - gdyż tradycyjna amerykańska rodzina nie obchodzi Wigilii, a 26 grudnia

    jest normalnym dniem Pracy.

  • Ulep górę szyszek, których nie powstydziłyby się wiewiórki!

    Przygotuj:

    ½ kg krówek ciągutek;

    ok. 25 dag masła;

    2 łyżki kakao;

    Sposób wykonania:

    Garnek postaw na ogniu i stale mieszając, rozpuść masło i krówki.

    Zdejmij garnek z ognia, pozwól masie lekko wystygnąć.

    Do masy wsyp około 1½ opakowania dmuchanego ryżu i całość wymieszaj.

    Posmaruj dłonie odrobiną masła i formuj szyszki!

    Smacznego!!!

    :

    50 dag sztucznego miodu

    25 dag margaryny

    15 dag cukru

    4 jajka

    1 kg mąki pszennej

    1 torebka proszku do pieczenia

    2 torebki przyprawy do pierniczków

    Sposób przygotowania:

    Miód roztapiamy w rondelku, dodając margarynę i przyprawę do pierników. 10 dag cukru

    gotujemy z odrobiną wody. Tak przygotowany karmel łączymy z miodem, margaryną i

    przyprawą, całość studzimy.

    Żółtka oddzielamy od białek i ucieramy z resztą cukru. Dodajemy do nich ostudzoną masę z

    karmelem. Następnie, cały czas ucierając, wsypujemy proszek do pieczenia i przesianą mąkę.

    Pozostałe białka ubijamy na sztywną pianę, którą dodajemy do ciasta. Wszystko dokładnie

    mieszamy i wyrównujemy. Wierzch ciasta posypujemy mąką i zostawiamy na noc. Następnego

    dnia wałkujemy ciasto na grubość ok. 0,5 cm i wycinamy foremkami dowolne kształty.

    Pierniczki świąteczne układamy na wysmarowanych tłuszczem blachach i pieczemy w średnio

    nagrzanym piekarniku. Po ostudzeniu pierniczki świąteczne można dekorować lukrem lub

    farbkami spożywczymi. Smacznego!!!

  • LEGENDA O CHOINCE

    Piękna to była noc, w której Jezus Chrystus się narodził. Wszystko,

    co żyło wokół stajenki, chciało zajrzeć do niej i ucieszyć dziecię.

    Tuż przy stajence rosły trzy drzewa. Piękna i okazała palma,

    wdzięczna oliwka i skromna choinka. Co chwila zaglądały do stajenki

    i szumiąc listkami cicho szemrały słodką kołysankę Bożej Dziecinie.

    Jezus spał spokojnie w ramionach swej matusi. A kiedy się zbudził

    i otworzył oczęta, wtedy palma powiedziała do smukłej oliwki:

    Chodź, pójdziemy się pokłonić Jezusowi

    Dobrze – zaszemrała oliwka – idźmy zaraz.

    Pójdę i ja z wami – dorzuciła cicho nieśmiała choinka.

    Ty? – rzekły pogardliwie dumne drzewa.

    Ty jesteś taka brzydka, masz kłujące igły i nieładnie pachniesz.

    Cóż ty dać możesz Jezusowi? Chyba chcesz go przestraszyć.

    Zamilkła biedna choinka, słysząc takie złośliwe słowa, i cichutko zapłakała. Tymczasem palma

    pokłoniła się przed żłóbkiem i składając najpiękniejszy swój liść u stóp dzieciątka, powiedziała

    Ofiaruję Ci, Dzieciątko Boże, ten liść, by chronił Cię od żaru słońca i złośliwego

    deszczu.

    A drzewo oliwne, pochylając się nieco, upuściło ze swych soczystych gałązek kilka kropli

    przezroczystej oliwy o przepięknym zapachu. I cała stajenka pełna była teraz najsłodszej

    woni. Boże Dzieciątko uśmiechnęło się serdecznie i w podziękowaniu pokiwało im rączką.

    Zakołysała się radośnie dumna palma, zaszeleściło listkami uszczęśliwione drzewko oliwne.

    Tylko niepozorna choinka spoglądając na nie, westchnęła żałośnie i rzekła do siebie ze

    smutkiem:

    Tak, palma i oliwka to naprawdę piękne drzewa. A ja jestem biedna i brzydka.

    Pewnie by się mnie mały Jezusek przestraszył. Zostanę na uboczu, żeby nie przerazić Bożej

    Dzieciny.

    Lecz był ktoś, kto usłyszał skromne słowa zasmuconego drzewka. To mały aniołek, który stał

    przy żłóbku. Słyszał on także dumne słowa palmy i żal mu się zrobiło biednej choinki. Podszedł

    więc do niej i powiedział:

    Nie płacz, choinko. Spełni się twoje pragnienie. W nagrodę za swoją skromność tak cię

    wspaniale przystroję, że zachwycisz Jezusa.

    I skinął na gwiazdki złote, co wesoło mrugały na nieba błękicie. Na wezwanie aniołka

    gwiazdki jedna po drugiej spadały z nieba i siadały na drżących z radości gałązkach choinki.

    Mała, niepozorna choinka rozbłysła wspaniałym blaskiem. Wyglądała jak zaczarowana. Boża

    Dziecina uśmiechnęła się uszczęśliwiona, zaczęła klaskać rączkami i wyciągać je w stronę

    ślicznego drzewka.

    I od tego dnia, co roku na Boże Narodzenie choinka staje się radością wszystkich dzieci.

    Jak tam, w Betlejem, koło niej stoi żłóbek, a w gałązkach błyszczą złote gwiazdki

    i różnokolorowe świecidełka. Wśród rozłożystych gałązek ukryte są skarby, o których dziecko

    cały rok marzy. A choinka cieszy się radością dzieci i wspomina tę dawną piękną noc w Betlejem.

  • Ciekawostki o św. Mikołaju

    Kim był prawdziwy św. Mikołaj?

    Urodził się na przełomie III i IV wieku w Turcji w rodzinie bogatych kupców. Był

    biskupem diecezji Myry. Umarł 6 grudnia, najpewniej w 352 roku. Miał 65 lat.

    Skąd tradycja rozdawania prezentów?

    Pochodzi ze średniowiecza. Już w XII w. Mikołaj miał rozdawać prezenty, ale i wymierzać

    kary. 5 grudnia wypytywał nauczycieli o zachowanie uczniów, a następnego dnia wracał

    z podarunkami bądź karą. Tradycja nakazująca przychodzić Mikołajowi 24 grudnia wywodzi się

    z kultury anglosaskiej.

    Po czym rozpoznać współczesnego św. Mikołaja?

    Miły dziadek, dość gruby. Ma długie włosy, wąsy i brodę w kolorze białosrebrnym. Nosi

    czerwoną czapkę z pomponem, kubrak, spodnie i rękawice wykończone białym futrem. Na

    brzuchu jest opięty szerokim, czarnym pasem (każdy prawdziwy św. Mikołaj ma wystający

    brzuch). Buty ma wysokie, czarne z cholewami. Podróżuje saniami zaprzęgniętymi w osiem

    reniferów. Rzecz absolutnie konieczna - worek.

    Gdzie mieszka?

    W Laponii w północnej Finlandii, poza kręgiem polarnym.

    Gdzie zostawia prezenty?

    W Holandii napełnia słodyczami buty dzieci ustawione na parapetach okien. We Francji wkłada

    je tylko do wyczyszczonych kapci. W Szwecji do skarpet zawieszonych przy kominku

    z przyczepionymi karteczki z wierszykiem zagadką. W USA wchodzi do domów przez komin

    i w zależności od stanu zostawia prezenty w skarpetach lub pod choinką.

    Jak jest nazywany w różnych krajach?

    Holandia - Sinter Klaas

    Francja - Pere Noël

    Szwecja - Jul Tomte

    Niemcy - Weinachtsmann

    Azerbejdżan - Szachta Babah

    Brazylia - Papai Noel

    Finlandia - Joulupukki

    Hawaje - Kanakaloka

    Hiszpania - Los Reyes Magos

    Japonia - Santa Kurohsu

    Rosja - Dziadek Mróz

    Węgry - Karácsony Apó

    Jakie znaczenie św. Mikołaj ma w Polsce?

    Polska topografia zna 62 miejscowości, które od imienia Mikołaja mogły zapożyczyć swoje

    nazwy. Wśród nich są miasta Mikołajki i Mikołów. O jego popularności w naszym kraju świadczy

    również to, że jego imię jest często nadawane. Wśród znakomitych Polaków nosili je: Kopernik,

    biskup Trąba - pierwszy oficjalny prymas Polski, peta Rey. Pod jego wezwaniem jest aż 327

    kościołów.