of 26/26

Diablo. Wojna grzechu: Prawo krwi

  • View
    226

  • Download
    4

Embed Size (px)

DESCRIPTION

Od zarania dziejów anielskie zastępy Królestwa Niebios oraz demoniczne hordy Płonących Piekieł pogrążone były w wiecznym konflikcie o los całego Stworzenia. Teraz ta wojna objęła także Sanktuarium – świat ludzi. Każda ze stron pragnie zdobyć ludzkość dla własnych celów. Siły dobra toczą sekretną wojnę z siłami zła o dusze śmiertelników. Oto opowieść o Wojnie Grzechu – konflikcie, który już na zawsze zmieni przeznaczenie człowieka. Trzy tysiące lat przed tym, jak mrok pochłonął Tristram, w niewielkiej wiosce nazwanej Seram mieszkał prosty farmer – Uldyzjan, syn Diomedesa. Nieoczekiwanie w życie Uldyzjana wkraczają siły, które raz na zawsze kładą kres jego spokojnej egzystencji. Zdumiony Uldyzjan staje nagle w centrum mrocznych wydarzeń. Niesłusznie obwiniany o brutalne morderstwo dwóch kapłanów zmuszony jest uciekać z rodzinnej wioski. Ku własnemu przerażeniu uświadamia sobie, że obudziła się w nim moc, o jakiej żadnemu człowiekowi się dotąd nawet nie śniło.

Text of Diablo. Wojna grzechu: Prawo krwi

  • WOJNA GRZECHUKSIGA PIERWSZA

    PRAWO KRWI

    R I C H A R D A . K N A A K

    przeoya

    Dominika Repeczko

  • Tytu oryginau Diablo. The Sin War

    Book One: BrightrightCopyright 2006 by Blizzard Entertainment. All rights reserved.

    Diablo iBlizzard Entertainment s znakami handlowymi i/lub zarejestrowanymi znakami handlowymi Blizzard Entertainment, Inc. wStanach Zjednoczonych

    i/lub winnych krajach. Wszelkie pozostae znaki handlowe wniniejszym dziele nale do ich poszczeglnych wacicieli.

    Niniejsza powie jest literack fikcj. Jakiekolwiek wystpujce wniej nawizania do wydarze historycznych, rzeczywistych osb irzeczywistych miejsc rwnie

    s fikcj. Pozostae imiona, nazwiska, postaci iwydarzenia s wytworem wyobrani autora ijakakolwiek zbieno zrzeczywistymi wydarzeniami, miejscami lub osobami,

    yjcymi bd zmarymi, jest cakowicie przypadkowa.Wszelkie prawa zastrzeone, wraz zprawem do przedruku ipublikacji niniejszej ksiki

    wcaoci lub fragmentach wjakiejkolwiek dostpnej formie.Przekad

    Dominika Repeczko | ragana.com.plRedakcja

    Magorzata Koczaska | ragana.com.plRedakcja ikorekta

    Dominika Pyciska, Lidia KowalczykSkad iprzygotowanie do druku

    Tomasz BrzozowskiCopyright for this edition Insignis Media, Krakw 2014

    Wszelkie prawa zastrzeone. ISBN-13: 978-83-63944-59-9

    Insignis Media ul. Szlak 77/228229, 31-153 Krakw

    telefon / fax +48 (12) 636 01 90 [email protected], www.insignis.pl

    facebook.com/Wydawnictwo.Insignis twitter.com/insignis_media (@insignis_media)

    instagram.com/insignis_media (@insignis_media)Druk ioprawa

    Opolgraf SA, www.opolgraf.com.pl

    Wyczna dystrybucja

    Firma Ksigarska Olesiejuk, www.olesiejuk.pl

  • WOJNA GRZECHU

  • PROLOG

    Wwiat by wtedy mody iniewielu wiedziao, e zosta nazwa-ny Sanktuarium. Niewielu te wiedziao, e anioy idemony nie tylko istniay, lecz to wanie za ich spraw Sanktuarium zostao powoane do ycia. Imiona takie jak Inarius, Diab-lo, Rathma, Mefisto iBaal miana tych potnych iczsto budzcych powszechny strach nie gociy jeszcze wtedy na wargach miertelnikw.

    W tych jake prostych czasach ludzie niewiadomi wiecznej wojny midzy Krlestwem Niebios aPoncymi Piekami borykali si ze swym losem; yli, rozwijali si iumierali. Nie mogli wiedzie, e oczy niemiertelnych za-rwno po jednej, jak ipo drugiej stronie dostrzeg potencja rasy ludzkiej, przez co rozgorzeje konflikt, ktry toczy si bdzie przez kolejne stulecia. Ispord tych wszystkich nie-wiadomych straszliwego przeznaczenia Sanktuarium Uldy-zjan ul-Diomed, Uldyzjan syn Diomedesa by bodaje tym najbardziej niewiadomym. Jednak on to wanie znalaz si wsamym centrum wydarze, ktre uczeni wtajemnej histo-rii wiata nazw pniej Wojn Grzechu.

    Nie bya to jednakowo wojna, wktrej cierali si zbrojni mowie, cho itacy brali wniej udzia araczej zmagania orzd dusz, prba dla nich iprawdziwy sprawdzian. Bya to

    7

  • wojna, ktra na zawsze miaa wygna niewinno zSanktua-rium izjego mieszkacw, iktra zmienia wszystko iwszyst-kich, nawet tych niewiadomych.

    Wojna, wktrej zwycistwo byo zarazem klsk

    ZKsigi KalanaTom pierwszy, arkusz drugi

    DIABLO WOJNA GRZECHU

  • JEDEN

    WCie pad na st Uldyzjana ul-Diomeda ipochon nie tylko znaczn cz blatu, ale iwspart na nim do ikufel znie-dopitym piwem.

    Powowosy farmer nie musia podnosi wzroku, by wie-dzie, kto przerwa t jego krtk chwil wytchnienia po ca-odziennym trudzie. Sysza ju, jak nowo przybyy rozma-wia z innymi klientami jedynej karczmy wwiosce Seram, Pod bem Dzika; sysza imodli si, by tamten omin jako st Uldyzjana.

    Bya wtym pewna ironia, e syn Diomedesa modli si, by obcy trzyma si zdala, albowiem nad stoem sta nie kto in-ny, amisjonarz zKatedry wiatoci. Olniewajcy wswych nieskazitelnych srebrnobiaych szatach, jeli nie liczy bota Seram na rbku szaty. Uldyzjan nie mia wtpliwoci, e strj misjonarza wprawi wzdumienie izachwyt niejednego wie-niaka. Jednake w widok budzi jedynie straszne wspomnie-nia wUldyzjanie, ktry teraz ze zoci stara si nie odrywa spojrzenia od zawartoci wasnego kufla.

    Czy zobaczy ju wiato, bracie? zagadn misjonarz, gdy tylko dotaro do niego, e tym razem potencjalny nawr-cony zamierza go ignorowa. Czy Sowo wielkiego Proroka dotkno ju twej duszy?

    9

  • Znajd kogo innego mrukn Uldyzjan, ajego do mimowolnie zacisna si wpi. Unis kufel, liczc, e ta odpowied pooy kres rozmowie, ktrej sobie nie yczy.

    Ale misjonarz nie da si tak atwo zniechci.Zapawszy przedrami Uldyzjana, nie pozwoli tym samym,

    by brzeg kufla sign ust farmera. Jeli nie osobie zacz bladolicy modzieniec pomyl

    oswych bliskich! Czy skazaby ich dusze naUldyzjan rykn wciekle, jego twarz zrobia si purpurowa

    zgniewu, ktrego nawet nie prbowa powciga. Pynnym ruchem poderwa si od stou izapa misjonarza za srebrno-biay konierz. St wywrci si, aniedopite piwo chlusno na deski podogi. Pozostali klienci, wtym kilku rzadko tu wi-dywanych przejezdnych, spogldali na t scen zmieszanin niepokoju izainteresowania Ikierujc si dowiadczeniem, uznali, e lepiej si nie wtrca. Miejscowi, ktrzy znali syna Diomedesa, tylko krcili gowami, komentujc pgosem, jak to mody kapan le wybra sobie suchacza swych nauk.

    Misjonarz by wyszy, cho Uldyzjan mierzy ponad sze stp wzrostu ido niskich nie nalea. Jednake kmie by take dwakro ciszy od kapana, nadto od pracy na roli iwobejciu wyrobi sobie potne minie, ktrych wyranie brako pod srebrnobia szat. Syn Diomedesa mia mocn, kwadratow szczk igrubo ciosane rysy typowe dla mieszkacw ziem na zachd od Kedanu, klejnotu wkoronie wschodu. Ponce, ciemnobrzowe oczy wbiy si wblad twarz chudego, zaska-kujco modego misjonarza.

    Dusze moich bliskich s poza zasigiem Proroka, bracie! Wszyscy umarli od plagi przed niemal dziesiciu laty!

    Ja ja si za nich pomodlAle ta obietnica tylko wzmoga gniew Uldyzjana, ktry

    arliwie modli si za rodzicw, starszego brata idwie siostry,

    10

    DIABLO WOJNA GRZECHU

  • gdy ci cierpieli miesicami. Dzie inoc, czsto nierozdzielone snem, Uldyzjan modli si do wszelkich si, by czuway nad jego bliskimi, by pozwoliy im wrci do zdrowia, a wreszcie, gdy ju zabrako nadziei, modli si oich szybk ibezbolesn mier. Jednak ite modlitwy nie zostay wysuchane. Bezrad-ny Uldyzjan, odchodzc od zmysw, patrzy, jak jego bliscy, jedno po drugim, umieraj wcierpieniach. Tylko on ijego najmodszy brat Mendeln przetrwali, by pogrzeba bliskich.

    Wtedy take przychodzili do nich misjonarze, nieustannie gadali oduszach rodziny izapewniali, e to wanie ich reli-gia przynosi odpowiedzi na wszelkie pytania. Jednym gosem obiecywali Uldyzjanowi, e gdy tylko zdecyduje si pody wyznaczon przez nich ciek, odzyska spokj po utracie bli-skich. Jednak starszy syn Diomedesa, niedawno jeszcze gboko wierzcy, przegna ich co do jednego. Sowa misjonarzy zday mu si puste. Pniej jeszcze Uldyzjan zyska przewiadczenie, e susznie nie da im wiary, sekty ikulty przemijay bowiem niczym kolejne pory roku.

    Nie wszystkie jednak. Katedra wiatoci, cho powstaa stosunkowo niedawno, wydawaa si znaczenie silniejsza ni poprzedniczki. Po prawdzie Katedra inieco starsza wity-nia Trjcy okazay si wkrtkim czasie dwiema gwnymi siami polujcymi na dusze Kedanu iokolic. Woczach Ul-dyzjana zapa, zjakim obie religie poszukiway nowych wier-nych, podpada raczej pod zawzit rywalizacj, ktra staa wsprzecznoci znaukami zarwno jednego, jak idrugiego kocioa.

    Iby to kolejny zlicznych powodw, dla ktrego Uldyzjan nie chcia przyj adnej ztych religii.

    Mdl si za siebie, nie za mnie warkn. Oczy misjonarza wyszy na wierzch, bo farmer, pochwy-

    ciwszy kapana za srebrnobiay konierz, unis go wysoko.

    11

    RICHARD A. KNAAK PRAWO KRWI

  • Krpy, ysiejcy karczmarz wyszed zza kontuaru zwy-ranym zamiarem wyratowania misjonarza zopresji. Tibion by kilka lat starszy od Uldyzjana inie mg si rwna znim si, ale przyjani si zDiomedesem, potrafi wic uspokoi rozgniewanego chopa.

    Uldyzjanie! Bacz moe na mj dobytek, skoro nie zwa-asz na swoje zachowanie.

    Mimo przepeniajcej go udrki, Uldyzjan usysza kar-czmarza izawaha si. Spoglda to na blad twarz misjonarza, to na okrg Tibiona. Skrzywi si, sfrustrowany, irozluni uchwyt, pozwalajc, by klecha wmao godny sposb klapn na podog.

    Uldyzjanie zacz Tibion.Ale syn Diomedesa nie czeka na dalsze sowa karczmarza.

    Gwatownym krokiem ruszy do wyjcia, aznoszone skrza-ne buty zaomotay gucho owydeptane deski. Powietrze byo chodne irzekie, co pomogo Uldyzjanowi nieco si uspokoi. Niemal natychmiast zacz aowa swego zachowania wkar-czmie. Nie tego, e sponiewiera misjonarza, ale tego, e zrobi to na oczach tylu ludzi, ktrzy go znali Ito nie po raz pierwszy.

    Jednak obecno wSeram akolity Katedry wiatoci tkwia wsercu Uldyzjana niczym zadra. Farmer sta si czowiekiem, ktry wierzy jedynie wto, co jego oczy mogy zobaczy, arce dotkn. Obserwowa zmieniajce si niebo, wiedzia zatem, kiedy wyj wpole albo ile czasu mu pozostao, by dokoczy prac bez popiechu. Zebrane przeze plony zapewniay stra-w farmerowi iinnym. Ufa mg tylko wiadectwu wasnych zmysw, anie mamrotanym niewyranie modlitwom tych, ktrzy nie dali Uldyzjanowi niczego poza faszyw nadziej.

    WSeram mieszkay dwie setki ludzi. Jedni uwaali, e wio-ska jest niewielka, innym wydawaa si cakiem przyzwoitych rozmiarw. Uldyzjan mg przej zjednego jej koca na drugi

    12

    DIABLO WOJNA GRZECHU

  • inawet si nie zasapa. Jego farma znajdowaa si odwie mile na pnoc od wioski. Raz wtygodniu Uldyzjan odwiedza Se-ram, eby kupi to, czego akurat potrzebowa. Zawsze przy tej okazji pozwala sobie na krtki przystanek, by zje co iwy-chyli kufel piwa Pod bem Dzika. Teraz zjad ju, co mia do zjedzenia, apiwo przepado, Uldyzjanowi nie pozostao wic nic innego, jak tylko uzupeni zapasy iwraca do domu.

    Poza karczm, ktra bya te zajazdem, wSeram znajdo-way si tylko cztery istotne budynki dom narad, faktoria handlowa, kwatera Stray ikunia. Nie wyrniay si spord wikszoci seramskich zabudowa dachy miay strome ikry-te strzech, adrewniane ciany wzniesiono na podmurwce zkilku warstw kamieni spojonych glin; wtym regionie, gdzie silne byy wpywy Kedanu, uki okien, zawsze trzy na kadej cianie, byy ostro zwieczone. Std te zdaleka trudno byo odrni jeden dom od drugiego.

    Zkadym krokiem boto coraz bardziej oblepiao buty Uldy-zjana. Seram nie miao wybrukowanych, czy choby utwardza-nych ulic; byo na to zbyt prowincjonalne. Mczyzna zauway such ciek, ale cigna si ona po przeciwnej stronie drogi, ajemu nie chciao si przez ni przechodzi. Poza tym brni-cie wbocie byo przecie jego jako farmera codziennoci.

    Faktoria handlowa znajdowaa si na wschodnim kracu Seram iwprzeciwiestwie do karczmy bya najczciej odwie-dzanym miejscem wwiosce. To tutaj mieszkacy przynosili swoje dobra, by je na co wymieni lub sprzeda przejeda-jcym przez osad kupcom. Kiedy na skadzie znajdoway si nowe towary, nad drzwiami wywieszano bkitn flag. Gdy Uldyzjan zblia si do faktorii, crka Cyrusa, Serentia, owo-sach barwy nocy, wanie zawieszaa niebiesk tkanin.

    Rodzina Cyrusa zarzdzaa faktori od czterech pokole ibya jedn znajbardziej wpywowych wmiecie, cho nie

    13

    RICHARD A. KNAAK PRAWO KRWI

  • okazywaa tego ani szat, ani zachowaniem. Cyrus nie spogl-da zgry na swych klientw, ktrzy wwikszoci byli te jego ssiadami. Serentia miaa na sobie prost brzowa sukienk ze skromnym dekoltem koczc si niewiele nad ziemi. Do tego proste buty zdatne do jazdy wierzchem ichodzenia po bocie.

    Co ciekawego?! zawoa do niej Uldyzjan, prbujc skupi myli na czym, co pozwolioby mu zapomnie oprze-szoci tej niedawnej itej bardziej odlegej.

    Crka Cyrusa odwrcia si, jej dugie wosy poruszyy si mikk fal. Uldyzjan by przekonany, e zniebieskimi ocza-mi, skr niczym ko soniowa iczerwonymi ustami Seren-tia potrzebowaa jedynie odpowiedniego stroju, by dorwna arystokratkom zKedanu. Prosta sukienka nie bya wstanie ukry doskonaych krgoci ani przysoni gracji, zjak po-ruszaa si dziewczyna.

    Uldyzjanie! Bye tu cay dzie?Wjej gosie farmer usysza co takiego, co sprawio, e si

    skrzywi. Serentia bya od niego odekad modsza; widzia, jak dorasta izdziewczynki staje si kobiet. Staa si dla nie-mal jak siostra. Jednake dla niej Uldyzjan by wyraniej kim wicej. Odtrcaa zaloty modszych ibardziej zamonych, nie wspominajc oprzejezdnych kupcach. Jedynym mczyzn, ktremu okazywaa jakiekolwiek zainteresowanie, by Achi-lios, przyjaciel Uldyzjana inajlepszy myliwy wSeram, ale czy to dla niego samego, czy to zpowodu jego wizi zfarmerem trudno byo powiedzie.

    Przyjechaem nieco po pierwszej godzinie dnia. Pod-chodzc, Uldyzjan zauway co najmniej trzy wozy stojce za budynkiem faktorii. Sporo ich jak na Seram. Co si dzieje?

    Dziewczyna dokoczya wciganie flagi iumocowaa lin. Tak naprawd to si zgubili. Mieli przejecha przez Tuli-

    sam. Zerkna na wozy przez rami.

    14

    DIABLO WOJNA GRZECHU

  • Tulisam byo miastem, przewyszao wielkoci Seram co najmniej piciokrotnie, leao te bliej szlaku prowadzcego wprost nad morze ido najwaniejszych portw.

    Przewodnik musi by nowicjuszem mrukn Uldyzjan. Bez wzgldu na to, co ich tu przywiodo, zdecydowali si

    nieco pohandlowa. Ojciec stara si ukry ekscytacj. Maj naprawd pikne rzeczy, Uldyzjanie.

    Wedug farmera pikne byy solidne, wytrzymae narzdzia albo nowo narodzone ciel, silne izdrowe. Chcia co odpo-wiedzie, gdy zauway ruch przy wozach.

    Ubrana bya wszat podobn do tych, jakie nosili czonko-wie Domw aspirujcych do przejcia przywdztwa po nie-dawnych walkach midzy klanami magw. Gorset zasznuro-wany miaa wysoko icho szmaragdowy strj oramionach pokrytych futrem spenia wszelkie wymagania narzucane przez rzdzc kast, to nie pozostawia adnych wtpliwoci, e jego wacicielka bya kobiet. Spywajce gst fal zote wosy zwizane byy srebrn wstk. Dziki temu uczesaniu Uldyzjan mg podziwia krlewski profil ialabastrow sk-r. Lnice zielone oczy zuwag obserwoway okolic. Wskie, idealnie wykrojone wargi rozchyliy si lekko.

    Iwanie wtedy, gdy kobieta miaa spojrze wjego stron, Serentia gwatownie uja farmera pod rami.

    Powiniene wej isam si przekona, Uldyzjanie.Igdy pocigna go ku drzwiom, zerkn jeszcze przez ra-

    mi, ale szlachcianka znikna. Gdyby nie to, e nie uwaa si za czowieka owybujaej wyobrani, by moe uznaby, e pikna nieznajoma bya tylko uud.

    Serentia wcigna go do rodka iwyjtkowo gwatownie za-mkna drzwi. Jej ojciec spojrza na przybyych, przerwawszy roz-mow zkupcem wzawoju. Mczyni pochylali si nad czym, co Uldyzjan uzna za wyjtkowo strojny materia wkolorze fioletu.

    15

    RICHARD A. KNAAK PRAWO KRWI

  • Aa! Miy Uldyzjan! handlarz wszystkich, oprcz swej najbliszej rodziny, obdarza tym pieszczotliwym okreleniem. Syszc je, farmer zawsze si umiecha. Cyrus nie zdawa so-bie chyba sprawy ztego przyzwyczajenia. Jak si miewacie zbratem?

    My dobrze, mistrzu Cyrusie. Dobrze, dobrze. Ihandlarz wrci do swych zaj. Sre-

    brzyste wosy tworzyy piercie wok jego gowy, aoczy otaczaa siateczka zmarszczek, przez co Cyrus przypomina Uldyzjanowi kleryka ito bardziej ni ktrykolwiek ztych odzianych wkapaskie szaty. Prawd powiedziawszy, wedle farmera Cyrus mia te mdrzejsze rzeczy do powiedzenia. Sam wielce powaa handlarza, po czci zuwagi na to, e waci-ciel faktorii, lepiej wyedukowany ni wikszo mieszkacw Seram, wzi pod swe skrzyda modego Mendelna.

    Uldyzjan rozejrza si, mylc obracie, ktry wicej czasu spdza wfaktorii ni na rodzinnej farmie. Icho Mendeln ubiera si jak brat wprost tunik, kilt iwysokie buty ipodobny by do niego zoczu iszerokiego nosa, wystarczyo jedno spojrzenie, by zwtpi, czy wogle jest farmerem. Ow-szem, pomaga na farmie, ale wszyscy wiedzieli, e praca na roli nie jest jego powoaniem. Zawsze interesowao go studio-wanie rzeczy, czy to robakw yjcych wziemi czy sw na pergaminie wypoyczonym mu przez Cyrusa.

    Uldyzjan potrafi czyta ipisa, zczego by dumny, ale ce-ni jedynie uyteczno tych umiejtnoci. Zawierano czasami umowy, ktre wymagay spisania, apotem jeszcze sprawdzenia, czy zostao to zrobione waciwie. Ito praktyczne zastosowa-nie owych zdolnoci jak najbardziej przemawiao do starszego zbraci ale eby czyta dla samego czytania albo bada co tylko po to, eby nauczy si czego zupenie bezuytecznego nie, takich pragnie Uldyzjan nie miewa.

    16

    DIABLO WOJNA GRZECHU

  • Nie dostrzeg modszego brata, za to kto inny przyku jego uwag. Widok ten brutalnie ibolenie przywoa wspomnienie wypadkw wkarczmie, gdy przez uamek sekundy mia wra-enie, e widzi towarzysza tamtego misjonarza zniewaonego przeze Pod bem Dzika. Ale gdy posta obrcia si nieco wstron Uldyzjana, ten zrozumia, e to moda kobieta. Strj kapanki mia barw gbokiego bkitu, ana piersi wystyli-zowanego barana owielkich zawinitych rogach. Poniej wid-nia opalizujcy trjkt, ktrego wierzchoek wypada tu pod kopytami zwierzcia. Kobieta miaa wosy do ramion, twarz okrg, tryskajc modoci iniezwykle powabn. Ajednak Uldyzjan mia wraenie, e czego wtej twarzy brakuje. Nie potrafi spojrze na kapank zchoby cieniem mskiego za-interesowania zupenie jakby bya pusta skorup, nie osob. Widywa ju takie wczeniej. Gorliwe do granic, niezachwianie wierzce. Widzia te ju podobne szaty. Fakt, e kobieta stoi samotnie, sprawi, e zacz rozglda si niespokojnie. Oni nigdy nie podrowali wpojedynk. Zawsze trjkami. Jedno zkadego zakonu

    Serentia prbowaa pokazywa mu jakie babskie bibeloty, ale Uldyzjan nie sysza ani sowa, jedynie jednostajny szum. Zastanawia si, jakby tu opuci pomieszczenie.

    Teraz do kapanki wbkicie doczy dojrzay mczyzna orysach regularnych iszlachetnych, ktrego ciemna oprawa oczu imocny, kwadratowy podbrdek robiy niewtpliwie ta-kie samo wraenie na kobietach jak na mczyznach delikat-na uroda kapanki. Odziany by wzote szaty zprzylegajcym ciasnym konierzem, zpoyskliwym trjktem na piersi, nad ktrym jednak wmiejscu barana zieleni si li.

    Trzeciego kapana nigdzie nie byo wida, ale Uldyzjan nie mia wtpliwo, e on czy te ona znajduje si gdzie niedaleko. Sudzy wityni Trjcy nie rozstawali si na dugo.

    17

    RICHARD A. KNAAK PRAWO KRWI

  • Misjonarze Katedry wiatoci zwykle wdrowali wpojedynk, ale akolici Trjcy dziaali wsplnie. Gosili drog Trzech: Bala, Dialona iMefisa, duchw przewodnich, ktre miay czuwa nad miertelnikami niczym kochajcy rodzice, tudzie czuli nauczyciele.

    Dialon by duchem Determinacji, std te uparty baran. Bala oznacza Stworzenie, jego symbolem by li. Mefis, kt-rego kapana zabrako wfaktorii, by duchem Mioci. Akolici nosili na piersi czerwony krg, popularne wKedanie iokolicy wyobraenie serca.

    Uldyzjan niejednokrotnie sysza ju kazania kadego ztych trzech zakonw inie mia najmniejszej ochoty ryzykowa, e powtrzy si sytuacja zkarczmy, dlatego te usiowa schro-ni si wcieniu.

    Serentia uwiadomia sobie wreszcie, e Uldyzjan jej nie su-cha. Wspara rce na biodrach irzucia mu karcce spojrzenie, ktre, gdy bya ma dziewczynk, zawsze rozbrajao farmera.

    Uldyzjanie, mylaam, e chcesz zobaczy Serri, musz ju i przerwa jej. Czy twoi bracia przy-

    gotowali wszystko, oco prosiem?cigna usta wnamyle. Uldyzjan zerkn na par kapa-

    nw pogronych wrozmowie. Sprawiali wraenie dziwnie zdezorientowanych, jakby co poszo niezgodnie zich ocze-kiwaniami.

    Thiel nic mi nie wspomina, wprzeciwnym razie wie-dziaabym wczeniej, e przyjechae do Seram. Znajd go zaraz izapytam.

    Pjd ztob. Wszystko, byleby unikn tych psw Trjcy.

    witynia powstaa kilka lat wczeniej ni Katedra, ale te-raz jak si zdawao obie religie miay podobne wpywy. Mwio si, e Najwyszy Magister Kedanu nawrci si na

    18

    DIABLO WOJNA GRZECHU

  • religi wityni, podczas gdy Lord Genera Kedaskiej Stra-y wyznawa doktryn Katedry. Nieustanny zamt wrd ma-gicznych klanw, czsto koczcy si wojn jak ostatnio, wielu zwrci ku przesaniu jednej albo drugiej wiary.

    Zanim jednak Serentia poprowadzia Uldyzjana na tyy, zawoa j Cyrus.

    Poczekaj chwil, zaraz wracam rzucia farmerowi prze-praszajce spojrzenie.

    Sam poszukam Thiela zaproponowa.Serentia musiaa podchwyci jego szybkie spojrzenie wkie-

    runku misjonarzy, bo zmarszczya brwi znagan. Uldyzjanie, tylko nie to Serri Uldyzjanie, ci ludzie s posacami witych zakonw!

    Wadnym razie nie chc uczyni ci krzywdy! Nie prbuj ci nakoni, by do nich doczy, ale sowo, ktre gosz ijedni, idrudzy, warte jest chwili uwagi.

    Ju kiedy otrzyma od niej tak reprymend niedugo po odwiedzinach kapanw zTrjcy, gdy stan wkarczmie izacz udowadnia, e zwykym ludziom wcodziennym y-ciu kapani nie s wogle potrzebni. Czy akolici proponowali pomoc przy strzyeniu owiec? Albo wniwach? Czy pomagali pra zabocon odzie albo naprawia ogrodzenia? Nie m-wi Uldyzjan wtedy iprzy innych okazjach jedyne, do czego s zdolni, to szepta ludziom do ucha, e ta sekta gruje nad inn. Ci ludzie ledwie rozumiej pojcia aniow idemonw, aju na pewno nie wierz ani wjedne, ani wdrugie.

    Mog gada, ile chc, Serri, ale ja widz tylko, jak ze sob rywalizuj. Idoda zprzeksem: Kto przyprowadzi wicej nawrconych gupcw do wityni, ten zostanie zwycizc!

    Serentio! zawoa ponownie Cyrus. Chode tu, dziewczyno!

    19

    RICHARD A. KNAAK PRAWO KRWI

  • Ojciec mnie potrzebuje spojrzaa na farmera ze smutkiem. Zaraz wracam. Prosz, Uldyzjanie, zachowuj si, jak naley.

    Odprowadzi j wzrokiem, apotem sprbowa skupi si na wystawionych towarach. Byo tu mnstwo narzdzi uy-tecznych na farmie motyki, opaty inajrniejsze motki. Przebieg palcami po ostrzu nowiutkiego elaznego sierpa. Najlepsza robota dostpna wSeram, ale Uldyzjan sysza, e pono na farmach wpobliu Kedanu robotnicy uywaj na-rzdzi stalowych. To robio na nim owiele wiksze wraenie ni jakiekolwiek sowa dotyczce jego duszy.

    Kto szybko przeszed obok, kierujc si na tyy faktorii. Ktem oka Uldyzjan pochwyci blask zotych wosw imgnie-nie umiechu, ktry, co farmer gotw by przysic, skierowany by wanie do niego.

    Uldyzjan pody za oddalajc si postaci, pocztkowo nawet nie zdajc sobie ztego sprawy. Szlachcianka znikna wtylnych drzwiach, aporuszaa si przy tym ztak swobod, jakby faktoria bya jej domem. Uldyzjan przestpi prg tu za ni iwpierwszej chwili straci kobiet zoczu. Zobaczy za to swj wz, wypeniony po brzegi. Thiela nie byo wpobliu, ale to akurat farmera nie zdziwio. Zapewne starszy brat Se-rentii ju zaj si jak inn prac.

    Poniewa Uldyzjan wczeniej zaatwi wszelkie kwestie zwizane zzapat, teraz, nie zwlekajc, ruszy do swego wozu. Igdy by ju blisko, zobaczy bysk zieleni.

    To bya ona. Staa po drugiej stronie koskiego grzbietu, mruczc cicho do zwierzcia ismuk doni pieszczc jego pysk. Ko sta nieruchomo niczym posg iwydawa si cako-wicie zauroczony. Stary ogier by prawdziwie upartym stwo-rzeniem itylko ci, ktrych dobrze zna, mogli do podej, nie ryzykujc, e zostan poksani. To, e zdoaa tego dokona obca kobieta, mwio oniej naprawd wiele.

    20

    DIABLO WOJNA GRZECHU

  • Zauwaya Uldyzjana izwrcia si wjego stron zumie-chem, ktry rozwietli jej twarz. Zdao si, e jej oczy a pon wewntrznym blaskiem.

    Wybaczcie To twj ko? Mj Masz szczcie, pani, e zachowaa obie donie.

    Lubi gry.Ponownie pogadzia mikkie chrapy. Ko ani drgn. Och, mnie nie ugryzie. Zbliya twarz do koskiego

    pyska. Prawda?Wpierwszym odruchu Uldyzjan chciaa rzuci si ku niej,

    nagle zdjty strachem, e zwierz zaprzeczy jej sowom. Jed-nak nic si nie stao.

    Kiedy miaam podobnego konia. Bardzo mi go brak. Pani, nie powinna tu by. Uldyzjan przypomnia sobie

    raptem, gdzie si znajduj. Powinna pozosta przy karawanie.Czasem podrni doczali do karawany, eby skorzysta

    zochrony, jak opacali kupcy. Uldyzjan zaoy, e tak wa-nie postpia nieznajoma szlachcianka. Jak dotd nie zauway, eby miaa jakkolwiek eskort, adla modej kobiety podr bez eskorty, nawet zkarawan, stanowia spore ryzyko.

    Nie chcesz, pani, by ci pozostawili. Ale ja nie jad zkarawan mrukna. Wogle ni-

    gdzie si nie wybieram.Uldyzjan nie wierzy wasnym uszom. Pani, to chyba art! Nic ci nie czeka wtakim miejscu

    jak Seram! Nic mnie nie czeka wadnym innym miejscu Dlacze-

    go wic nie Seram? Kciki jej warg drgny wniemiaym umiechu. Inie ma potrzeby, by nazywa mnie pani, wystarczy Lylia.

    Uldyzjan ju otworzy usta, by odpowiedzie, ale usysza odmykajce si za jego plecami drzwi.

    21

    RICHARD A. KNAAK PRAWO KRWI

  • Tutaj jeste! Znalaze Thiela? zadwicza gos Serentii. Nie, ale wszystko jest, Serri. Farmer obejrza si na ni

    przez rami.Ko nagle parskn icofn si sposzony. Uldyzjan za-

    pa za wdzido istara si uspokoi kapryne zwierz. Ogier wytrzeszcza lepia iprycha niespokojnie, sprawia wraenie wystraszonego. Uldyzjan nie potrafi powiedzie dlaczego, bo konisko darzyo wiksz sympati Serenti ni swego pana. Jeli za chodzio oszlachciank

    Nigdzie nie byo jej wida. Uldyzjan rozejrza si ukradkiem, zachodzc wgow, jak kobieta moga wymkn si tak szybko ibezszelestnie. Zmiejsca, wktrym sta, widzia do dobrze ca okolice inigdzie jej nie dostrzeg. Najbliej stay jedynie wozy. Jeli nie wskoczya do jednego ztych zakrytych, nie mia najmniejszego pojcia, co te mogo si zni sta.

    Serentia podesza do niego lekko zaciekawiona. Czego szukasz? Jednak czego ci brakuje?Uldyzjan ochon na tyle, by odpowiedzie. Nie Mwiem ju, wszystko jest jak naley.Znajoma iniechtnie witana posta stana wprogu tylnych

    drzwi. Misjonarz rozejrza si, jakby czego lub kogo szuka. Tak, bracie Atilusie? zagadna go Serentia. Szukam brata Caligio. Nie ma go tu? Nie, bracie, tylko my dwoje.Brat Atilus zmierzy Uldyzjana spojrzeniem, wktrym nie

    byo ladu tego typowego religijnego uniesienia, awjego miej-scu chyba podejrzliwo. Potem skoni si Serentii iwycofa bez sowa.

    Musisz tak szybko wyjeda? crka Cyrusa znw po-wicia ca uwag Uldyzjanowi. Wiem, e nie lubisz prze-bywa wtowarzystwie misjonarzy, ale nie mgby zosta ze mn troch duej?

    22

    DIABLO WOJNA GRZECHU

  • Zpowodw, ktrych sam zrozumie nie potrafi, Uldyzjan poczu si zaniepokojony.

    Nie musz wraca. Askoro mowa oszukaniu braci, nie widziaa moe Mendelna? Spodziewaem si, e zobacz go ztwoim ojcem.

    Och, powinnam bya ci powiedzie! Achilios zajrza do nas nieco wczeniej. Chcia co pokaza Mendelnowi iobaj poszli wstron zachodniego lasu.

    Uldyzjan sapn ze zoci. Mendeln obieca, e bdzie go-tw na czas, eby pojecha zbratem do domu. Zazwyczaj do-trzymywa sowa, wic Achilios musia trafi na co wyjtkowo niezwykego. Najwiksz saboci Mendelna bya niezaspo-kojona ciekawo, tym bardziej wic myliwy powinien mie wicej rozsdku, anie jeszcze t ciekawo podsyca. Gdy modszy brat Uldyzjana zagbia si wswoich studiach, ca-kowicie traci poczucie czasu.

    Icho Uldyzjan nie chcia wyjeda bez ostatniego ze swojego rodzestwa, wola te nie przebywa wpobliu ka-panw Trjcy.

    Nie mog zosta. Pojad wstron lasu, miejmy nadziej, e tam ich znajd. Gdyby jednak Mendeln wrci, nie spot-kawszy si ze mn

    Powiem mu, gdzie czekasz dokoczya Serentia, nie kryjc rozczarowania.

    Tym razem Uldyzjan wiedzia doskonale, dlaczego poczu si niezrcznie. Obj dziewczyn iprzytuli wnajlepszym ra-zie wprzyjacielski sposb, po czym wspi si na wz. Serentia cofna si okrok ipatrzya, jak farmer pogania starego ogiera.

    Uldyzjan obejrza si jeszcze, awyraz jego twarzy sprawi, e twarz Serentii rozpromienia si nieco. Jednak on nawet te-go nie zauway, mylami by bowiem daleko od kruczowosej crki handlarza.

    23

    RICHARD A. KNAAK PRAWO KRWI

  • Twarz, ktrej widok nie opuszcza myli Uldyzjana, naleaa do innej, do tej osplotach barwy zota.

    Iktra pochodzeniem przewyszaa po wielokro proste-go farmera.

    DIABLO WOJNA GRZECHU

  • OAUTORZE

    WRichard A. Knaak znalaz si na licie najlepiej sprzedajcych si pisarzy wedug The New York Timesa. Napisa ponad trzydzieci powieci fantasy oraz ponad tuzin krtkich dzie, wtym Legend oHumie zserii Dragonlace oraz epick sag Wojna Staroytnych wwiecie Warcrafta. Poza licznymi po-wieciami zwizanymi zgrami Warcraft, Diablo oraz seri Dragonlance synie rwnie zwielu powieci napisanych wcy-klu Smocze Krlestwo, wtym trzech mikropowieci oraz tak zwanej Trylogii Sunwell, opublikowanej przez TOKYOPOP mangi wwiecie Warcraftu.

    Jego trylogia Aquilonia powstaa woparciu owiat Conana stworzony przez Roberta E. Howarda iukazaa si nakadem wydawnictwa Ace.

    Ci, ktrzy chcieliby dowiedzie si czego wicej otym auto-rze, powinni odwiedzi jego stron: www.sff.net/people/knaak.